Google+ Followers

sobota, 24 listopada 2018

Czy wiesz, że masz pokój z Bogiem?

"W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. 
A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. 
I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania." 
Ewangelia Łukasza 2:8-14 (Biblia Tysiąclecia)
Jest to dobrze znany fragment Pisma. Często używany do wprowadzenia wierzących w atmosferę Świat Bożego Narodzenia. Jednak pojawia się problem, gdyż nie myślimy, nie zdajemy sobie sprawy o czym on tak naprawdę mówi.
Zamiast "Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój i dobra wola wobec ludzi"  (UBG) wiele przekładów i tłumaczeń biblijnych podaje: "pokój ludziom Jego upodobania" czy też "pokój wśród ludzi dobrej woli" Taka właśnie jest dominująca interpretacja tego fragmentu. Większość ludzi myśli, że aniołowie ogłaszali, iż przyjście Jezusa położy kres podziałom, zakończy nieporozumienia i wprowadzi nową erę pokoju na świecie. 
Wierzą, że Jezus przybył aby wprowadzić pokój między ludźmi. 
Jednak nie o tym mówi ten werset. Sam Pan Jezus powiedział przecież: 
"Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy"  
Ewangelia Mateusza 10:34-36 
Pan przepowiedział przecież także, że jednym ze znaków końca czasów będzie więcej wojen, podziałów i nieporozumień. 
Nie da się tak naprawdę obronić stwierdzenia, że Jezus przyszedł by przynieść pokój między ludźmi. Oczywiście to prawda, że jest wiele korzyści dla tych, którzy przyjmą Jezusa do swoich serc, bo tylko wtedy możesz działać w innym wymiarze miłości. 
Co takiego zatem ogłaszali aniołowie?
"Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój  i dobra wola wobec ludzi" 
Ogłaszali pokój i dobrą wolę wobec człowieka ze strony Boga. 
Wielu chrześcijan nie poukładało sobie tego w głowie i nie przyjrzało dokładnie o czym ten werset tak naprawdę mówi. Gdy bliżej przyjrzymy się Bożemu Słowu, widzimy że w Starym Testamencie (Starym Przymierzu) nad ludźmi ciążył gniew Boży, który jest całkowicie nieuzasadniony w Nowym Testamencie. 
Dlaczego? 
Dlatego, że Jezus zakończył wojnę miedzy Bogiem a człowiekiem. On spowodował istotną zmianę. Aniołowie, którzy ogłaszali narodziny Jezusa, rozumieli Ewangelię. Rozumieli, że On przyszedł, aby zapłacić cenę, aby nas odkupić i powstrzymać Boży gniew za grzech. Całkowicie zmienił sposób, w jaki Bóg traktuje ludzkość. O tym właśnie śpiewali aniołowie. Mamy pokój z Bogiem, gdyż patrzy On na nas przez pryzmat dzieła Jezusa. Bóg uczynił nas swoimi przyjaciółmi. Jezus przyprowadził nas - nie tylko wierzących, ale całą ludzkość z powrotem do harmonii z Bogiem. Dług został spłacony. Człowiek może nie być pojednany z Bogiem, ale Bóg jest pojednany z człowiekiem. Jezus zapłacił cenę i wszystko, co musimy zrobić, to przyjąć tę spłatę. To jest właśnie Ewangelia. To jest ta doskonała nowina!
Wbrew powszechnie panującej opinii, ludzie nie idą na wieczne zatracenie z powodu swoich grzechów. Idą tam, ponieważ odrzucili zapłatę za swoje grzechy, odrzucili Zbawiciela. Grzech nie jest problem. Liczy się to, co ludzie robią z Jezusem, czy powierzyli Jemu swoje życie, czy Go odrzucili. 
"Bóg w Chrystusie świat ze sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków i powierzył nam słowo pojednania" 
2 List do Kor. 5:19

czwartek, 15 listopada 2018

Wygodna cela...


"... Czasami diabeł pozwala ludziom żyć życiem bez kłopotów, bo nie chce aby zwróciło się ono ku Bogu.
Ich grzechy są jak więzienna cela - miła, wygodna i wcale nie wygląda jakby trzeba było ją opuszczać, choć drzwi są szeroko otwarte.
Ale pewnego dnia...
Czas dobiegnie końca.
Drzwi zamkną się z hukiem
I nagle...
Będzie za późno..."   

( fragment z filmu "Bóg nie umarł" )
   

sobota, 10 listopada 2018

Kim trzeba być, żeby móc studiować Biblię?

No właśnie, kim trzeba być, żeby móc studiować Biblię? 
Człowiek odrodzony za pomocą Ducha Świętego otrzymuje objawienie, które uzdatnia go do poznania, do studiowania Pisma.  
Biblię prawdziwie mogą poznać jedynie ludzie duchowi. Człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, gdyż tylko duchowo można je rozsądzać. To właśnie dlatego my, ludzie duchowi często nie jesteśmy w stanie wyjaśnić ludziom zmysłowym, dlaczego działamy i wierzymy tak, a nie inaczej. Dzieje się tak ponieważ człowiek zmysłowy z założenia tego nie zrozumie, on nawet tego nie usłyszy, gdyż nie posiada zdolności poznawczych, które mamy tylko dzięki funkcjonującemu, nowemu duchowi. 
"Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż myśmy nie otrzymali ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania darów Bożych. A głosimy to nie uczonymi słowami ludzkiej mądrości, lecz pouczeni przez Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z DuchaCzłowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego poznać, bo tylko duchem można to rozsądzić.  Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzonyKtóż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy." (1Kor. 2:11-15)
I tu trzeba uświadomić sobie, że ludzie dzielą się na duchowych i cielesnych (zmysłowych), czyli na tych z odrodzonym, żywym duchem i tych, których duch jest martwy. Odrodzony człowiek, to żywy, odrodzony duch, dusza i ciało. Nieodrodzony to jedynie dusza,ciało i martwy duch. Jezus w rozmowie z Nikodemem powiedział: 
"Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego" (Ew. Jana 3:3) 
Trzeba się narodzić na nowo, aby otrzymać nowego, żywego ducha. "Stary" człowiek jest cielesny(zmysłowy), "Nowonarodzony"  jest duchowy. Duch ludzki odradza się tylko dzięki interwencji Ducha Świętego (Ducha Bożego) Gdy zewnętrzny nasz człowiek (zewnętrzna cielesna powłoka) niszczeje, ten wewnętrzny (duchowy) odnawia i wzmacnia się z każdym dniem, gdyż Moc Ducha Świętego jest przepotężna. Dlatego nasze poznanie Boga jest coraz lepsze. 
"I dam wam nowe serce i włożę nowego ducha do waszego wnętrza" (Ezech.36:26)
Dochodzę do wniosku, że dyskusja z ludźmi nienarodzonymi na nowo na temat Boga i wiary jest bezowocna, a nawet chyba pozbawiona sensu, gdyż bez odnowionego, żywego ducha nie posiadają oni w tej dziedzinie zdolności poznawczych. 

poniedziałek, 22 października 2018

Wolność czy niewola?

Pewien ortodoksyjny Żyd zjawił się na ulicach Jerozolimy z ptasią kupą na prawym ramieniu. 
Jako, że był to dzień szabatni, nie wolno mu było wykonywać pracy w jakiejkolwiek formie. Owy Żyd wypełnia prawo, więc ptasia kupa wędruje z nim przez cały świąteczny dzionek. 
Mało tego, przeszywa go swoista duma... 
Przecież współbracia będą pełni podziwu, gdyż w widoczny sposób doskonale wypełnia prawo. Być może tę kupę nosi już od dłuższego czasu, na pokaz...
Dla mnie jest to tak absurdalne, że aż śmieszne. To jest rodzaj niewoli. (Zaznaczam, że jest to moja subiektywna ocena) Żydzi jak wiadomo wiodą prym w wymyślaniu co rusz to nowych praw na kanwie i tak sporej liczby 613 przykazań. 
Wierzą, że aby otrzymywać błogosławieństwo z nieba, trzeba coś zrobić, trzeba się postarać. Ja muszę to...muszę tamto...muszę... muszę... muszę....Nie wolno mi tego... tamtego....
Jednak starotestamentowe przymierze prawa nie jest już aktualne, gdyż mamy wolność w Jezusie.... Po prostu wierz, a błogosławieństwo będzie z Tobą.

sobota, 29 września 2018

Żyj łaską...

Śmierć Jezusa Chrystusa rozpoczyna zbawienie przez Łaskę. 
Rzym. 11:6 „ A jeśli z łaski, to już bez uczynków, bo wtedy łaska nie byłaby łaską” 
Czyli Łaska nie będzie już Łaską jeśli dodasz do niej uczynki (swoje działania, swoje starania). 
Człowiek w swojej naturze myśli, że musi coś zrobić, żeby mógł coś otrzymać. Przyzwyczajeni jesteśmy, że w życiu nic nie ma za darmo. 
Definicja Łaski w oparciu o Słowo Boże oznacza, że wiara w Jezusa Chrystusa jest wystarczająca aby zmienić Twoje życie. Słowo Łaska – Niezasłużona przychylność. Rzym.4:4 „ A gdy kto spełnia uczynki, zapłaty za nie, nie uznaje się za łaskę, lecz za należność” 
Człowiek który bazuje na swoich działaniach, przyjmuje zbawienie z Łaski jako zapłatę za to co zrobił. Ale to nie nasze wysiłki sprawiają, że Bóg nam przebaczył, że przychylnie patrzy na nas. Wysiłek poniósł Jezus Chrystus, a my mamy z wdzięcznością ten wysiłek przyjąć. Jezus na krzyżu powiedział „Wykonało się” – Zapłacono w całości (Ew. Jana 19) 
On powiedział, że Jego ofiara jest doskonała i Ty nie możesz nic do tego dodać. Wielki, potężny Bóg umiera za Ciebie, więc czy Ty mały człowieczku mógłbyś cokolwiek do tej ofiary dodać??? 
Łaska, która zaczyna w nas działać powoduje, że stajemy się lepszymi ludźmi. Łaska nas zmienia, łaska nas uświęca. Nasza ludzka moc, nasze starania, nasza mądrość nie są w stanie niczego zmienić. Jedynie świadomość zbawienia z Łaski zmienia nasze życie, pozwala żyć w wolności. 
Ludzie, którzy budują swoje życie na wykonywaniu prawa, nigdy nie staną na wysokości zadania, gdyż mniejsze czy większe uchybienia przyjdą wcześniej czy później. Więc jedyne, co możesz zrobić, to przyjąć niezasłużone zbawienie z Łaski. Zaufanie Jezusowi, spowoduje że to On będzie Ciebie zmieniał, a nie Twoje szczegółowe starania wypełniania prawa. 
Napełniaj się łaską, a zobaczysz jak Bóg będzie zmieniał Twoje życie. 
Wielki, potężny Bóg mówi: Nie gniewam się na Ciebie, wybaczam Ci, będę Ci błogosławił…Amen…

piątek, 21 września 2018

Zmień myślenie,...

Ewangelia jest o Jezusie, o tym co Bóg zrobił dla nas. 
Ona mówi jak to Jezus wykupił nas, jak to On nas uratował, jak to On poniósł nasze grzechy, jak to On przemienił nas, jak to On okazał miłosierdzie. 
Zobacz, waśnie taka Ewangelia zbawia, taka w której Ty jesteś niejako w trybie biernym, kiedy Ty pozwalasz Bogu Ciebie zbawić. Tu nie ma Twojej zasługi. 
Jeżeli przychodzi do Ciebie jakiekolwiek potępienie i wyrzuty sumienia, zacznij z nimi taki dialog: Ja jestem zbawiony! Przez Jezusa i jego Ewangelię, nie przez moje wysiłki ,starania, nie przez to, co ja mogę zrobić. 
To jest klucz do tego, żeby żyć zwycięskim życiem. Tu nie ma albo-albo. Ty jesteś zbawiony! "Jezus jest wczoraj, dzisiaj i na wieki ten sam". Tak jak zbawił nas 2000 lat temu, tak samo zbawia nas teraz. 
"Marek 1:15 "Wypełnił się czas i przybliżyło się Królestwo Boże... Upamiętajcie się i wierzcie Ewangelii"  Upamiętajcie się - czyli metanoja w tłumaczeniu z greki - "zmieńcie myślenie, zmieńcie poglądy" - To Jezus mówi w tamtym czasie do Żydów.
On mówi: Nie prawo was zbawia, zmieńcie poglądy i wierzcie Ewangelii. Oto jest inny środek zbawienia. Oto przychodzi Mesjasz. Oto kończą się czasy prawa. Oto wszystko, w co wierzyliście jest przestarzałe i do niczego. 
Ja się nie dziwię, że Żydzi byli wkurzeni...
Tyle lat historii... 
Taka Tora...
Taka świątynia... 
Takie obrzędy... 
Jedyny prawdziwy Bóg... 
Najwspanialszy naród wybrany...
Kapłaństwo... 
613 przykazań, a On - Jezus mówi, że trzeba to zmienić, że trzeba to odrzucić i wierzyć Ewangelii? Niby ta oto powiastka, że ktoś umarł, że zmartwychwstał i to ma nas zbawić? 
Żydzi mogli to skwitować tylko w jeden sposób: To jest skandal!! To jest religijny skandal! To jest coś, co gorszy! To jest coś co powoduje oburzenie w ludzkiej naturze. 
Zgorszenie po grecku oznacza skandal (tak właśnie nazywany był Pan Jezus - Skała Zgorszenia) Pan Jezus nazwany jest skandalistą. To, co On zrobił, nie mieści się w głowie: On powiedział : Wypełnił się czas, stare przymierze dobiega końca, przybliżyło się Królestwo. Ja jestem między wami. Mesjasz Pan się zbliżył. Upamiętajcie się! Zmieńcie myślenie! Zmieńcie poglądy! Przestańcie wierzyć, jak do tej pory wierzyliście. Wierzcie Ewangelii! Wierzcie temu, co ja mówię! Ode mnie otrzymujecie łaskę za łaską! 
Wierzyć Ewangelii, to wierzyć w to, co Bóg powiedział o Tobie, a On powiedział JESTEŚ ZBAWIONY! Ty nie masz wierzyć swoim potępiającym uczuciom, bo coś dzisiaj zrobiłeś nie tak. Ty masz wierzyć Ewangelii, która mówi, że jesteś zbawiony! Jeśli wierzysz - jesteś zbawiony!!! Ty jesteś nieustannie przez Boga miłowany jeśli wierzysz. 
Radykalizm Ewangelii polega na tym, że musisz wierzyć, że Jezus Ciebie uratował. Ewangelia jest zgorszeniem dlatego, iż mówi, że cokolwiek by się wydarzyło - Bóg jest dobry i chce zbawić każdego grzesznika, że to On będzie Ciebie ratował. Więc jeśli słyszysz coś zupełnie innego - to ja śmiem twierdzić, że to nie jest Ewangelia, gdyż Ewangelia to dobra nowina. Ewangelia jest mocą Bożą. Bóg właśnie tak postanowił i kropka!  To Bóg najwyższy powiedział, że każdy, kto w Niego wierzy nie zginie! I tu nie ma nic do tłumaczenia, czy przekładania na język religijny. ( Oczywiście są tacy, którzy od prawie 2000 lat tłumaczą Ewangelię tak, że nikt z tego nic nie rozumie, a ludzie żyją w wiecznym potępieniu) 
Ewangelia jest ta sama dla wszystkich... Ewangelia jest prosta... Nikt z nas nie jest w stanie zmienić swojej grzesznej natury bez Jezusa... Ty musisz wiedzieć, że Bóg Ciebie kocha, On Ciebie nie potępia i w każdej chwili możesz do niego przyjść, i nie potrzebujesz żadnego ludzkiego pośrednika. W każdej chwili możesz powiedzieć: Potrzebuje Ciebie Jezu, a On Ci pomoże, nawet gdy się potykasz, bo Jezus nigdy nie miał i nie ma też teraz problemu z grzesznikami. Z podniesioną głową możesz chodzić w jego światłości, Ewangelia właśnie tego naucza...

wtorek, 11 września 2018

Iście szatańska świętość...

Matka Teresa z Kalkuty, katolicka zakonnica, którą papież Franciszek jakiś czas temu ogłosił świętą, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla... 
Media całego świata opiewały jej misyjną, charytatywną działalność. 
W umysłach Katolików Matka Teresa jawi się jako postać krystaliczna o nieposzlakowanej opinii.  
Hmmm...ale czy faktycznie tak to wygląda???  
Czy nie jest to sztucznie nadmuchana reputacja??? 
Matka Teresa zebrała miliony dolarów na działalność swoich misji, więc wydawałoby się, że warunki sanitarno-medyczne w jej placówkach powinny być naprawdę dobre. Dzięki darczyńcom pokaźna przecież fortuna pozwalała na wybudowanie sporej ilości świetnie wyposażonych placówek medycznych.
Nic bardziej mylnego...
Po jej śmierci okazało się, że były to jedynie UMIERALNIE...
Brak opieki medycznej, brak leków, chorzy leżący całymi dniami w swoich ekskrementach, 
wielokrotne stosowanie tych samych igieł, cuchnące odleżynowe rany, gdyż chorymi tak naprawdę nikt się nie zajmował, osłabione, cierpiące z bólu dzieci pozostawiane przez długie godziny na kamiennych toaletach, a w nocy przywiązywane do łóżek. 

Odmawiano im podawania leków, gdyż Matka Teresa uważała męczeńską śmierć za piękną, zbliżającą człowieka do Boga. Zwykła mawiać: "Cierpisz niczym Chrystus na krzyżu, Twoje cierpienia to pocałunki Chrystusa". (Jakem chrześcijanka, większych bredni nie słyszałam, a już na pewno takich głupot nie znajdziemy w Biblii)
Zapytana w 1981 roku na konferencji, czy zaleca biednym znoszenie niedoli, Matka Teresa odpowiedziała: „Uważam, że to piękne, kiedy biedni akceptują swój los, doświadczając męki Chrystusa. Myślę, że cierpienie biednych ludzi bardzo pomaga światu”... A mnie się wydaje, że najbardziej pomagała Watykanowi, bo gdyby nie cierpiący, umierający w bólach, brudzie i smrodzie biedni ludzie, nie byłoby milionowych donacji, które w efekcie tak znacząco zasilały papieski skarbiec...Przecież z całego świata płynęły pokaźne sumy, których celem była poprawa sytuacji chorych przebywających w misjach. Tylko, że nigdy te pieniądze nie były wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem. Przeważająca część tej multimilionowej fortuny, jak wiadomo trafiała do Watykanu, czyli do "najbardziej potrzebujących"(K5!)
Czy to święta, czy sadystyczna fanatyczka religijna? 
Hipokryzja Matki Teresy uwidacznia się także, gdy w czasie swojej choroby odbierała leczenie w najlepszych i najdroższych klinikach europejskich i amerykańskich. Jak się miały tutaj z całym namaszczeniem wypowiadane przez "Świętą" słowa: "Męczeńska śmierć jest piękna, zbliża człowieka do Boga" ??? 
Można by jeszcze dużo pisać na temat tej fałszywej świętości, która sprawia, że wierni tracą wiarę... A ja upewniam się jedynie w tym, że większość "świętych" (w rozumieniu KK) to łatwopalne, papierowe marionetki, których blask chwały nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością.

niedziela, 2 września 2018

Niezasłużona Boża przychylność...

List do Rzymian 3:21-24  
"Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy:  wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, 
a dostępują usprawiedliwienia darmo, 
z Jego łaski, przez odkupienie które jest 
w Chrystusie Jezusie." 
Boże Słowo mówi o usprawiedliwieniu... 
Czyż nie jest to przecudownie radosna nowina???
Pomyśl...
W momencie, gdy ogłaszasz wiarę w Jezusa Chrystusa, gdy wierzysz, że On jest Twoim Barankiem, 
że On zaniósł Twoje grzechy na krzyż, że Jego ofiara jest doskonała, wystarczająca 
i dokończona, a Ty nie możesz już sam od siebie niczego do tej ofiary dodać, gdyż sam Bóg za Ciebie zapłacił. 
Ta ofiara Jezusa sprawia, że natychmiast stajesz się sprawiedliwy.
Przebłagalna krew Chrystusa nas oczyszcza przez naszą wiarę. Tylko wtedy, gdy wierzysz, ta krew działa. 
Bóg usprawiedliwia tylko tych, którzy wierzą w Jezusa, gdyż to On stal się grzechem za nas wszystkich. Kara spadła właśnie na Niego i to On sam postanowił tę karę przyjąć. Nie pytał nas czy tego chcemy, czy też nie. On to uczynił, gdyż nas kocha.
Gdy przyjmujesz ofiarę Jezusa, niejako automatycznie masz pokój z Bogiem. Pokój - szalom - w jednym z głównych, hebrajskich tłumaczeń:- spełnienie się we wszystkim.
A zatem, gdy jesteś usprawiedliwiony, masz pokój z Bogiem. Masz pokój, masz spokój ,który jest w Tobie i wypływa z Ciebie. Nie czujesz lęku, nie stresujesz się. (90% chorób ma podłoże w stresie)
Gdy biblijny syn marnotrawny wrócił do domu, ojciec momentalnie mu przebaczył i nie mówił: Teraz musisz zrobić to czy tamto, aby odpokutować. W jednej chwili otrzymał pierścień, sandały i płaszcz - symbole władzy, symbole przywrócenia mu statusu syna. 
Tak samo jest z nami. 
Gdy mamy pokój z Bogiem - mamy dostęp do wszystkiego, do wszelkich błogosławieństw. Nawet nie musimy prosić o to, czy o tamto, gdyż nieustannie chodzimy w błogosławieństwie, usprawiedliwiony niejako pociąga za sobą błogosławieństwo. 
Ks. Przys. 3:33 "Przekleństwo Pana jest w domu niegodziwego, lecz Pan błogosławi mieszkanie sprawiedliwych."
Tak wielu chrześcijan, którzy nie przyjęli tego usprawiedliwienia, tylko żyją w oparciu o swoje uczynki, swoje starania boryka się z rożnymi kłopotami, chorobami, niedostatkami, depresją, strachem o swoją przyszłość, nałogami...
Dlatego wiara w usprawiedliwienie niezależnie od Twoich uczynków jest naprawdę doskonałą dla każdego człowieka nowiną...
..."To nie moja moc, nie moje starania. To nie moja mądrość, to Łaska Twa. Najwspanialszy dar, źródło mojej siły. Dzięki Łasce Twej żyję, żyję dzięki niej..." 
Chwała Panu Jezusowi!


sobota, 25 sierpnia 2018

Obietnica Jezusa działa wczoraj, dzisiaj, jutro i na wieki...

Kiedy w dawnym Izraelu arcykapłan wychodził z miejsca najświętszego Świątyni Jerozolimskiej, ogłaszał odpuszczenie grzechów. 
Te praktyki wykonywał ponownie i ponownie... 
Gdy przyszedł Jezus, jako najwyższy arcykapłan też powiedział: Wasze grzechy są odpuszczone. 
Ogłosił przebaczenie grzechów. Powiedział dokładnie to, co arcykapłan w Izraelu, z tą jednak różnicą, że Jezus zrobił to jeden jedyny raz. Raz umarł, raz zmartwychwstał i raz ogłosił przebaczenie grzechów i nie musi tego powtarzać. 
Nawet jeśli Ty nie jesteś doskonały, Jego obietnica odpuszczenia grzechów działa. 
Ta obietnica działa wczoraj, dzisiaj, jutro i na wieki. Nawet Twoje przyszłe grzechy są odpuszczone, ponieważ On to powiedział 2000 lat temu i cały czas, nieustannie moc przebaczenia działa. 
Naszym jedynym zadaniem jest wierzyć w Jego dzieło krzyża i w Tego, który Go posłał. 

piątek, 24 sierpnia 2018

Dzisiaj z innej beczki...

Niespodziewani goście odrobinkę pokrzyżowali moje plany na dzisiejszy dzień.
Poranny telefon poinformował mnie, że
wpadną na kawkę, w drodze na lotnisko.
Dawno się nie widzieliśmy, więc z radością oczekiwałam ich przybycia. 
Często w takich nagłych sytuacjach, gdy ciacho potrzebne jest na cito, korzystam z prostych i szybkich przepisów Urszuli. 
Tym razem wybrałam ciasto ze śliwkami robione widelcem ( Kulinarny blog Urszuli) Podaję link, bo naprawdę warto tam zajrzeć. 
Ciasto błyskawicznie się robi i przyznam, że smakuje super. 
Wyrosło mi pięknie, a przy tym jest wilgotne (czyli tak jak lubię) 
Na obecną chwilę zostały jedynie okruszki :)
Dziękuję Uleńko :)

środa, 22 sierpnia 2018

Bóg nas podnosi...

Dawniej ofiary składano jedynie w Świątyni Jerozolimskiej, ale gdy Rzymianie zburzyli świątynię, Żydzi nie mogli już składać ofiar za odpuszczenie grzechów, skończyła się dla nich możliwość odkupienia win. 
Gdy przyszedł Jezus, przyniósł odkupienie tylko poprzez przyjęcie Jego ofiary. Czytając Stary Testament widzimy, że tu nie ma znaczenia jak szczerze pokutowałeś, znaczenie miało to, czy przyniosłeś ofiarę krwawą, która miała moc przebaczenia. Tak samo jest dzisiaj...Gdy patrzysz na ofiarę Jezusa, gdy przyjmujesz ją, wszystkie Twoje upadki, bez względu na to, czy skrupulatnie je wyznałeś, czy też nie - Bóg Ci wybacza wymazując Twoje grzechy. 
Pan Jezus trzykrotnie mówi nam, że teraz obowiązuje nowe prawo i nowe przykazania. Jan 13:34-35 "Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali."
Musisz zdać sobie sprawę z tego, że jesteś umiłowanym dzieckiem Boga. On Ciebie kocha i podnosi z każdego Twojego upadku...każdego...
Jest taki werset w Biblii, 
Ew. Jana 15:2 "Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc."
Przyznam szczerze, że takie własnie jednoznaczne tłumaczenie z greki zupełnie do mnie nie przemawia. To nie ma sensu...Szukam więc w grece innych znaczeń słowa "airei" i co znajduję?
  • Airei - w tłumaczeniu oznacza także "podnosi" I to ma sens... Bo czyż winogrono może zbudować swoją kiść leżąc na ziemi...Nie, ono musi wisieć, musi być uniesione, podniesione. Głupie by było, gdyby winoogrodnik po prostu odcinał leżące na ziemi pędy. Przecież byłoby to marnotrawstwo i pozbawianie siebie zarobku, dlatego podnosi je i podpiera. Czyż Bóg nie czyni podobnie??? 
  • Nie bez kozery dał nam Bóg dzieci, abyśmy zrozumieli czym jest miłość bezwarunkowa. Gdy ziemski ojciec widzi, że jego dziecko własnie się przewróciło i pozdzierało kolana, biegnie i podnosi je, czyż nie??? Nasz Ojciec niebieski czyni podobnie... 
  • My ludzie nader często upadamy, nie jesteśmy w porządku, grzeszymy i może z trwogą myślimy, że zaraz Bóg nas odetnie. Jednak Bóg nie odcina, Bóg podnosi !!! On widząc, że Ty wciąż upadasz, że nie przynosisz owoców, podnosi Ciebie i dlatego my też powinniśmy podnosić innych, nie rozpamiętywać sprzeczek, kłótni... 
  • Podnosić, podnosić  i jeszcze raz podnosić musimy każdego, kto upada także przeciwko nam...

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Wytchnienia czas...

Odpoczywam...
Oddycham...
Czytam...
Rozmyślam...
Zachwycam się ciszą...
Podziwiam dzieła Stwórcy i wzdycham...
Boże życie we mnie jest coraz piękniejsze...
Chwała Panu, za to, że mnie odnalazł...

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Jak daleko można zabrnąć???


Wpadła mi w ręce książeczka "Przymierze z Marią" (Jest to magazyn rodzin katolickich) ,nr 95 i od razu moją uwagę przykuł tekst "Zwycięstwo przyjdzie przez Marię" 
I tak S. Skiba - wiceprezes Instytutu Ks. Piotra Skargi pisze powołując się na słowa katolickiego św. Marii Ludwika Grignion de Montforta, autora Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny, krzewiciela idei oddania się w niewolę Matce Bożej, inspiratora dla wielu pokoleń katolików, którzy za swą Przewodniczkę Pewną do Nieba obrali Najświętszą Maryję Pannę. Jednym z nich był św. Jan Paweł II, który w swoim herbie umieścił odnoszące się do Maryi hasło św. Ludwika Totus Tuus (Cały Twój).


I cóż czytamy:  Ano czytamy, że własnie św. Ludwik pisze o odwiecznej walce, jaka toczy się pomiędzy Marią i Lucyferem, co według niego zostało zapowiedziane już na pierwszych stronicach Pisma Świętego w Księdze Rodzaju, kiedy Pan Bóg po grzechu pierwszych ludzi powiedział do węża: 
" Położę nieprzyjaźń między Tobą, a niewiastą, i miedzy potomstwem twym a potomstwem Jej. Ona zetrze głowę twoją, a ty czyhać będziesz na piętę Jej."
Podejrzewam, że przeciętny Katolik nawet nie sprawdza tego przekłamania w Piśmie Świętym... Czyż to nie jest kpina ze Słowa Bożego??? 

Podaję werset, o którym mowa z kilku innych przekładów, w tym także z Biblii Tysiąclecia uznawanej za przekład katolicki.
Teksty biblijne wskazują, że głowę węża (szatana) zmiażdży potomek kobiety. Potomkiem tym jest Jezus Chrystus. To Jezus jest Bogiem wcielonym, to On pokonał szatana na krzyżu przez swoje zmartwychwstanie, a więc zmiażdżył głowę węża. 

Biblia Warszawska Ks.Rodz. 3:15 "I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę."

Uwspółcześniona Biblia Gdańska Ks.Rodz. 3:15 "I wprowadzę nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem. Ono zrani ci głowę, a ty zranisz mu piętę."


Biblia Tysiąclecia Ks. Rodz. 3:15 "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę."





wtorek, 7 sierpnia 2018

"Co stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony?

Dzieje Apostolskie 8:26-40 mówią o przybyciu do Jerozolimy w celu oddania pokłonu Bogu - Etiopa, dworskiego urzędnika królowej etiopskiej -Kandaki. 
W drodze powrotnej, czyta on w swoim wozie proroka Izajasza. Do Etiopa przyłącza się Filip. Gdy słyszy, że Etiop czyta proroka Izajasza pyta: 
-Czy rozumiesz, co czytasz? Urzędnik królewski odpowiada: 
-Jakże mogę rozumieć, jeśli nikt mi nie wyjaśnił, a czytał fragment pisma o Jezusie: "Prowadzą Go jak owcę na rzeź, i jak baranka, który milczy, gdy go strzygą, tak On nie otwiera ust swoich. W Jego uniżeniu odmówiono Mu słuszności. Któż zdoła opisać ród Jego? Bo Jego życie zabiorą z ziemi". 
Etiop zapytał: 
-O kim to Prorok mówi, o sobie czy o kimś innym? 
Filip na podstawie tego tekstu, opowiedział mu Dobrą Nowinę o Jezusie. 
W czasie podróży przybyli nad jakąś wodę: Oto woda - powiedział dworzanin 
- Cóż przeszkadza, abym został ochrzczony? 
Odpowiedział Filip: 
-Można, jeśli wierzysz z całego serca. 
Etiop odparł mu: 
-Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. I kazał zatrzymać wóz, i obaj, Filip i dworzanin, zeszli do wody. I ochrzcił go. 

Czy Filip powiedział: Zaraz, zaraz, nie tak szybko, potrzebny jest kapłan, który ma prawo to zrobić,  potrzebni są też rodzice chrzestni, woda święcona, itp.

Nie!!!! On zapytał jedynie: Czy wierzysz? Bo jeśli wierzysz, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyś został ochrzczony.
Gdy się zanurzasz w wodzie, umiera stary Ty, gdy się wynurzasz rodzisz się na nowo w Chrystusie. (Mowa oczywiście o rzeczywistości duchowej) 
Biblia mówi, że wszystko zależy jedynie od Twojej wiary. Jedynym warunkiem, jaki musisz wypełnić jest wiara. Jeśli wierzysz możesz zostać ochrzczony, jeśli nie wierzysz, chrzest jest tylko nic nie znaczącym obrzędem.

niedziela, 5 sierpnia 2018

Synowie Marii...

Odpowiadam na zadane przez Mirka pytanie: Gdzie Biblia mówi o synach Marii?
Prosisz abym podała Ci miejsca, gdzie Biblia mówi o synach i córkach Marii, a zatem zacznijmy od tych wersetów: 
Ew. Mateusza 12:46, 
Ew. Łukasza 8:19 oraz Ew. Marka 3:31 wspomina, że matka oraz bracia Jezusa przyszli aby się z Nim zobaczyć. 
Biblia mówi nam, że Jezus miał czterech braci: Jakuba, Józefa, Szymona i Judasza (Ew. Mateusza 13.55). Biblia także dodaje, że Jezus miał siostry, ale zarówno ich imion jak i dokładnej liczby nie znamy (Ew. Mateusza 13:56). 
We fragmencie Ew. Jana.1:10, Jego bracia udają się na obchody święta namiotów, a Jezus pozostaje na miejscu, 
w Dziejach Apostolskich 1:14, Jego bracia i matka trwają w modlitwie z innymi uczniami. 

Fragment z Galacjan 1:19 wspomina, że Jakub był bratem Jezusa. 
Zupełnie naturalnym wnioskiem jest to, że fragmenty te potwierdzają że Jezus naprawdę miał biologiczne rodzeństwo. 



Lecz jeśli i tego Ci mało, przytaczam wersety z Twojej ulubionej Biblii Tysiąclecia 
Psalm 69:8-9 "Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie i hańba twarz mi okrywa. Dla braci moich stałem się obcym i cudzoziemcem dla SYNÓW MOJEJ MATKI. Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera i padły na mnie obelgi uwłaczających Tobie". 
Jak wszystkim wiadomo Psalm 69 jest jednym z tych wspaniałych psalmów dawidowych, w którym prorokuje on o ukrzyżowaniu Jezusa. Zobacz Mirku, czy te wersety niczego Ci nie przypominają? 
"Bo gorliwość o dom twój zżera mnie" Przecież wiemy, że jest tu mowa o Jezusie przepędzającym handlarzy ze świątyni. 

Ewangelista Jan tak to zapisał 2:15-17 "Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!» Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: "Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie." 
Gdy apostołowie obserwowali wydarzenia w świątyni, to poprawnie je z nim powiązali, przypomnieli sobie, że Dawid prorokował o tym zdarzeniu z udziałem Jezusa. 
Dlatego teraz wystarczy zatrzymać się na wersecie 9 " Dla braci moich stałem się obcym i cudzoziemcem dla SYNÓW MOJEJ MATKI", aby zauważyć, że mówi on o odrzuceniu Jezusa zarówno przez Jego ludzi, czyli ogół Żydów jak również w szczególności przez Jego braci i siostry, braci - SYNÓW MOJEJ MATKI. 
Widzisz Mirku, Biblia jest spójna i cała prawda w niej zawarta broni się sama zarówno w Nowym jak i Starym Testamencie... Teraz jeśli chcesz możesz dalej wierzyć, że Maria pozostała "wieczną dziewicą" Jednak z Biblii wynika, że po narodzinach Jezusa miała inne biologiczne dzieci z Józefem. 

piątek, 3 sierpnia 2018

Zamydlanie oczu...

Gdy czytam Uwspółcześnioną Biblię Gdańską, to wiem , że czytam prawdziwy tekst, a nie jakiś okrojony czy zmieniony. Wszystko pięknie układa się w całość, ale jeśli ktoś ma życzenie, żeby robiono mu wodę z mózgu - Niech czyta Tysiąclatkę, a jeszcze lepiej KKK :)
Dla porównania zacytuję te same wersety z Biblii  Tysiąclecia i podam ich brzmienie w UBG
BT: Mat.1:24-25 "Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją małżonkę do siebie,  lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus

Oczywiście zaraz mamy tu odnośnik, który informuje czytelnika: "Sam tekst nie twierdzi, że po narodzeniu Jezusa Maryja nadal pozostała dziewicą, lecz i nie przeczy temu. Wieczyste dziewictwo Matki Zbawiciela zakłada dalszy ciąg  Ewangelii, jak i dogmatyczna tradycja Kościoła." 

Serio????
Poważnie???

No to zerknijmy dla porównania do UBG, gdzie czytamy: 
" Wtedy Józef, obudziwszy się ze snu, uczynił tak jak mu rozkazał anioł Pana i przyjął swoją żonę. Ale nie obcował z nią, dopóki nie urodziła swego pierworodnego syna, któremu nadano imię Jezus"
Wszyscy wszak wiemy, że syn pierworodny, to taki który narodził się pierwszy, ale ostatni. 
Z resztą Ewangelia Jana mówi o braciach Jezusa, którzy początkowo nie wierzyli, ale po jakimś czasie nawrócili się, np. Jakub stał na czele lokalnego kościoła w Jerozolimie i wiemy, że oddał życie za Jezusa. 
Dalej: Ale nie obcował z nią, dopóki nie urodziła swego pierworodnego syna, czyli, że później już obcował. No tak, czy nie??? Czyli teoria o wiecznym dziewictwie Marii kolejny raz potyka się na Rynku...
Wszystko staje się jasne. 
Fakt ten Kościołowi Katolickiemu bardzo mocno przeszkadza, bo jeśli okazuje się że Maria nie jest dziewicą na wieki, to trudno z niej zrobić wiecznie czystą i niepokalaną boginię.

O braciach Jezusa Biblia wspomina w kilku fragmentach: 
Ew. Mateusza 12:46, 
Ew. Łukasza 8:19 oraz 
Ew. Marka 3:31 wspomina, że matka oraz bracia Jezusa przyszli aby się z Nim zobaczyć. Biblia mówi nam, że Jezus miał czterech braci: Jakuba, Józefa, Szymona i Judasza (Ew. Mateusza 13.55). Biblia także dodaje, że Jezus miał siostry, ale zarówno ich imion jak i dokładnej liczby nie znamy (Ew. Mateusza 13:56). 
We fragmencie Ew. Jana.1:10, Jego bracia udają się na obchody święta namiotów, a Jezus pozostaje na miejscu, 
w Dziejach Apostolskich 1:14, Jego bracia i matka trwają w modlitwie z innymi uczniami. Fragment z Galacjan 1:19 wspomina, że Jakub był bratem Jezusa. Zupełnie naturalnym wnioskiem jest to, że fragmenty te potwierdzają że Jezus naprawdę miał rodzeństwo. 

Maria nigdy nie została ponownie wymieniona w  Dziejach Apostolskich, apostołowie nigdy nie przyznali Marii wyróżniającej roli. W Biblii nie znajdziemy wzmianki na temat jej śmierci. Nie ma ani słowa na temat Marii wstępującej do Nieba czy mającej jakąkolwiek wyróżniającą ją rolę w Niebie. Maria powinna być traktowana z szacunkiem, jako ziemska matka Jezusa, ale nie powinniśmy jej czcić czy adorować. 
Jezus jest naszym jedynym mediatorem, pośrednikiem w Niebie, a Maria powiedziałaby to samo, co aniołowie: „Uwielbiajcie Boga!



wtorek, 31 lipca 2018

Uwspółcześniona Biblia Gdańska - zdecydowanie najlepszy przekład Biblii

Uwspółcześniona Biblia Gdańska jest rewizją Biblii Gdańskiej pisanej nie zawsze zrozumiałym, archaicznym staropolskim językiem i gramatyką sprzed kilkuset lat.

Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Toruń 2017 r. 
Wydawca: Fundacja Wrota Nadziei .
Pilnie i wiernie przetłumaczone w 1632 roku z języka greckiego i hebrajskiego na język polski z uwspółcześnioną gramatyką i uaktualnionym słownictwem.

Jedyne dla nas, we współczesnym języku polskim źródło dostępu do właściwego tekstu Starego i Nowego Testamentu. Tylko ten przekład  jest rzetelnym odzwierciedleniem tekstu greckiego czy hebrajskiego. Całość Nowego Testamentu opiera się na oryginalnym źródłowym tekście greckim Textus Receptus. 

Jeśli chcesz studiować Słowo Boże we właściwy sposób, nie ma lepszego przekładu. Niczego z tekstu nie usunięto, niczego też nie dodano. 
Dla ułatwienia dodane są dodatkowe uproszczenia. Zapisane zostały kursywą, aby zaznaczyć, iż nie występują one w oryginale - Textus receptus

Sporym atutem jest także duża czcionka, co zdecydowanie ułatwia czytanie. Dla mnie istotne są też dość szerokie marginesy na notatki.  

sobota, 14 lipca 2018

Taka pieśń...

Dlaczego przez Maryję do Jezusa??? 
Ja nie rozumiem takiego właśnie podejścia Katolików. 
Jest taka pieśń, śpiewana w KK, którą każdy zapewne zna:

"Serdeczna Matko! opiekunko ludzi,
Niech cię płacz sierot do litości wzbudzi:
Wygnańcy Ewy do ciebie wołamy,
Zmiłuj się zmiłuj, niech się nie tułamy.

Do kogóż mamy wzdychać nędzne dziatki,
Tylko do cebie ukochanej matki:
U której serce otwarte każdemu,
A osobliwie nędzą strapionemu
(A ja się pytam, czy to sugeruje, że Bóg nie ma otwartego serca??? Przecież Pan Jezus powiedział "Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię")

Zasłużyliśmy to prawda przez złości,
By nas Bóg karał rózgą surowości:
Lecz kiedy ojciec rozgniewany siecze,
Szczęśliwy kto się do matki uciecze. 
(Jaki obraz Boga przedstawia nam ta pieśń w słowach tej zwrotki? Czy nikt z Katolików nie rozważa tych bzdurnych słów???)

Ty masz po sobie i Ojca i Syna,
Snadnie go twoja przejedna przyczyna:
Pokazawszy mu piersi i wnętrzności,
Łatwo go skłonisz Matko łaskawości. 
(Ta zwrotka to już po prostu w swojej głupocie powala na kolana. Jak dla mnie  jest to po prostu bluźnierstwo!!!!)

Dla twego serca wszystko Bóg uczyni,
Daruje plagi choć człowiek zawini:
Jak cię cna Matko nie kochać serdecznie,
Gdy się skryć możem pod twój płaszcz bezpiecznie. 

Ratuj nas ratuj Matko ukochana,
Zagniewanego gdy obaczysz Pana:
Mieczem przebite pokazuj mu serce,
Gdyć Syna na krzyż wbijali morderce.
 
(Czy naprawdę mamy kryć się przed  Bogiem, który według Katolików jest rozgniewany??? Rozgniewany Bóg??? Rózgą siecze??? Chory Kościół, i równie chory, wypaczony obraz Boga... Tylko ja się pytam dlaczego tak właśnie jest w tej pieśni przedstawiany? Kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo! Bóg to kochający Ojciec)

Dla tych boleści któreś wycierpiała,
Kiedyś pod krzyżem Syna twego stała:
Bóg nam daruje byśmy nie cierpieli,
Cośmy wytrzymać za złość naszą mieli.
 
(Czyli co??? To że Pan Jezus umarł na krzyżu nie ma znaczenia??? Znaczenie ma na natomiast dla Katolików to, że Maryja cierpiała widząc swojego syna przybitego do krzyża. Jej cierpienie jest znacznie większe??? I dopiero to cierpienie może przekonać Ojca ???  

A gdy ujdziemy tak gniewu jak chłosty,
Pokaż nam Matko tor do nieba prosty:
Niechaj to serce, z którego opieki
Dotąd żyjemy, kochamy na wieki. 
Jestem przerażona... 
Maryja zapewne przewraca się w grobie... 
Czeka na zmartwychwstanie, jak my wszyscy i nie ma pojęcia kogo z niej zrobili Katolicy. 
A wystarczy przecież znać jeden podstawowy pewnik w chrześcijaństwie: 
Bóg nas kocha! Udowodnił to wysyłając do nas swojego Syna. To Jezus otworzył nam drogę do Ojca, umożliwił nam bezpośrednią z Nim relację. BEZPOŚREDNIĄ !!! Jezus jest drzwiami do Ojca...Tylko Jezus!