Google+ Followers

piątek, 11 września 2015

Nie jestem świadkiem Jehowy DD...

Oto Twój komentarz DD i moja odpowiedź, sorki że piszę tutaj, ale trochę tego sporo...

Hm.... mam wrażenie ,że przystąpiłaś do Świadków Jehowy. Taaa - jedyne słuszne interpretowanie Biblii w ich rozumowaniu. Przypomnę, że ruch ten został zapoczątkowany przez Charlesa T. Russella dopiero w 1870 roku, a zreorganizowany w 1917. Świadkowie Jehowy nie są religią, zaliczani są do sekt relgijnych. 
Hm.... dziwne,że to właśnie ONI uzurpowali sobie prawo do "jedynej" interpretacji Biblii. 
Olimpia, dla mnie nie są przekonywujący. A co do Maryi : "Maryję mają błogosławić wszyscy ludzie (Łk 1,48)- A zatem jest fragment!
Na zakończenie dodam,że "Chrystus głosił Ewangelię ­Dobrą Nowinę (Łk 4,43)" - a ŚJ wiele razy zapowiadali koniec świata, który , jak widać wciąz trwa! W dalszy ciągu masz "łuski na oczach"! Serdeczności.

DD bardzo mnie rozbawił Twój komentarz do mojego posta… Myślę sobie, że Twoje podejście do tematu świadczy jedynie o nieznajomości Pisma Świętego, a także chociażby pobieżnych założeń (nie wiem jak to nazwać: sekty czy związku wyznaniowego  świadków Jehowy) 
Dla Ciebie człowiek, który sprawnie porusza się w biblijnych wersetach, z pewnością musi być świadkiem Jehowy, czyli totalne uproszczenie nie idące w parze z rzeczywistością ( a tak nota bene ŚJ wcale nie są tak dokładnie oblatani w Piśmie Świętym, oni znają jedynie wyrwane z kontekstu wersety, które wykuwają na blaszkę, aby zrobić na ciemnych owieczkach wrażenie. Nieustannie biegają i podpierają się zeszycikiem-instrukcją, bez którego ani rusz... (Wiem coś o tym, ponieważ niejednokrotnie wdawałam się z nimi w dyskusję)  Z tego, co mi wiadomo, Świadkowie Jehowy nie są kościołem, są organizacją. Nie wiem czy nawet mogłabym nazwać ich chrześcijanami, ponieważ nie uznają Trójcy Świętej i boskości Syna Bożego –Jezusa. Posiadają swój przedziwny, nierzetelny,  zmanipulowany przekład Biblii. Kontrowersyjną sprawą jest głoszenie przez ŚJ, że ci którzy spożywają pokarmy zawierające krew, jak i poddający się transfuzji popełniają grzech równy bałwochwalstwu. Faktem jest, że Stary Testament nakazywał powstrzymywać się od spożywania krwi, co wiązało się między innymi z jej przeznaczeniem ofiarniczym (Hbr 9,7; 13,11; Kpł 17,11).  Krew i powstrzymywanie się od niej, jak i jej wartość kultyczna utraciły znaczenie z chwilą przelania krwi ofiarniczej Jezusa (por. 1J 1,7), a tego nie biorą oni pod uwagę. Ich nauki podważają autorytet Pisma Świętego. 

Myślę sobie, że Twój problem z oceną mojej przynależności religijnej, jest problemem wszystkich katolików, którzy wyznają zasadę: „Krytykujesz papieża, nie uznajesz kultu Marii, a zatem jesteś świadkiem Jehowy” Jakie to krótkowzroczne… 
A zatem jednoznacznie stwierdzam, że nie jestem świadkiem Jehowy. Wierzę w jedynie słuszny przekaz biblijny, będący Słowem Bożym. 
Nie przyjmuję do wiadomości nauk kościoła katolickiego, które są w dużej mierze naukami sztucznie tworzonymi przez człowieka. Analfabetyzm biblijny przeciętnego katolika zezwolił klerowi na wprowadzenie katechizmu zamiast Biblii. ( No wiesz... tak naprawdę nie ma takiej opcji aby dokonać zmiany w samym Piśmie Świętym) No to podarujmy wiernym katechizm! Super pomysł! Owieczki i tak nie czytają Biblii więc nawet się nie zorientują, że coś tu jest nie halo... (No owieczki faktycznie okazały się jedynie ślepo wierzącymi owieczkami)  W myśl stwierdzenia, że tylko duchowni maja  wystarczająca wiedzę biblijna i tylko oni rozumieją jej przekaz,  w uproszczonej formie przekazują ja wiernym w  katechizmie. Dlatego w każdej katolickiej rodzinie biblia kurzy się na półce… wystarczy katechizm, bo tak jest łatwiej i prościej…po co się przemęczać? 
I tak wędrują w niewiedzy do dnia dzisiejszego z klapkami na oczach w stronę zbawienia, które nie może być ich udziałem.  
A szkoda, bo Biblia naprawdę otwiera oczy...  Dla mnie ważniejsze od Katechizmu Kościoła Katolickiego jest Pismo Święte. A od nauk Jana Pawła II czy innego, kolejnego papieża ważniejsze są nauki Jezusa Chrystusa…
W co wierzę? 
Wierzę, że Pismo Święte jest Słowem Bożym, stanowiącym jedyną normę wiary i życia. Wierzę w Boga w Trójcy Świętej, w osobach Ojca, Syna i Ducha Świętego. 
Wierzę w synostwo Boże Jezusa, poczętego z Ducha Świętego, narodzonego z Marii dziewicy, w jego śmierć na krzyżu za grzechy świata i jego zmartwychwstanie w ciele, wniebowstąpienie i powtórne przyjście w chwale. 
Wierzę, że tylko wiara, a nie dobre uczynki, są podstawą do usprawiedliwienia człowieka przed Bogiem. 
Wierzę, że zbawienie jest z łaski, która jest niezasłużonym darem bożym.  
Wierzę, ze tylko Jezus jest pośrednikiem miedzy ludźmi a Bogiem. 
Wierzę, że tylko Bogu należy się chwała. 
Wierzę w zmartwychwstanie i życie wieczne. 
Niestety nauki kościoła katolickiego w dużej mierze stoją w sprzeczności do Pisma Świętego i nauczania Jezusa  (kwestia władzy w kościele, liturgii, Marii , czyśćca, zmienionego dekalogu, spowiedzi czy zbawienia) Dokąd taki kościół prowadzi ludzi? Hmm… Czyż nie na manowce? A dzieje się tak, ponieważ katolik jest na tyle leniwy iż studiowanie Pisma Świętego jest dla niego niepotrzebną stratą czasu, dzięki czemu tak łatwo mu wciskać ciemnotę…
To smutne, dlatego może warto sobie uświadomić, że Biblia jest cudownym przekazem, listem miłosnym do nas od kochającego Boga, który pragnie abyśmy go osobiście, indywidualnie poznali. Jaki może być lepszy sposób poznania naszego Stwórcy?  


Paweł pisze do Tymoteusza (2 Tymoteusza 3.14-17) (14) „Ale ty trwaj w tym, czegoś się nauczył i czego pewny jesteś, wiedząc, od kogoś się tego nauczył. (15) I ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma Święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa. (16) Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, (17) aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany”

Podpierasz sie DD wersetem z Biblii- Łukasz 1:47-48 , który dokładnie brzmi tak "I rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim. Bo wejrzał na uniżoność służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd blogosławioną zwać mnie bedą wszystkie pokolenia" 
To tyle, wspomnę jedynie, że wypowiada to sama Maria (Maria-człowiek) Nigdy podobne slowa nie padły z ust Jezusa. Niegdy nie mowił: Módlcie się do Marii, ona wyjedna wam Bożą przychylność, nigdy nie powiedział: Oto błogosławiona matka moja... Nigdy! 
Jezus nikogo nie wyróżnia, kocha wszystkich ludzi, bez wyjątku, a zwłaszcza tych, którzy w swoim ubóstwie duchowym przychodzą do Jego stóp. A On daje im błogosławieństwo i bogactwo zbawienia. Oni właśnie usłyszeli Jego pełne miłości i współczucia słowa: "Ten odszedł usprawiedliwiony do domu swego, tamten zaś nie; bo każdy, kto się wywyższa. będzie poniżony, a każdy, kto się poniża, będzie wywyższony". "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios" Mat.5,3

    

19 komentarzy:

  1. Dziwne....., ja jako katoliczka, też w to wszystko wierzę, czytam Biblię ale staram się nie traktować jej tekstów wybiórczo.
    Przypisuje Pani katolikom oddawanie boskiej czci Maryi, co nie jest prawdą. Prosimy Maryję o modlitwę, o wstawiennictwo u Boga a podstawą biblijną tej prośby jest tekst o pierwszym cudzie Jezusa w Kanie Galilejskiej, który to znak uczynił na wyraźną prośbę Maryi. Takich tekstów mówiących o tym, że Maryja jest wzorem dla wierzących jest dużo więcej, ze wspomnę tylko Rdz 3,15; Ap 12,1-18; Iz 7,14; So 3,12.14.16-17:Łk 1,26-56; Mt 2,1-12; Łk 2,4-20; Mt 2,13-14; Mt 2, 19-29;; Mt 2,23; Łk 2,39-52; Łk 11,27; J 19,25-27
    Wszyscy jesteśmy grzeszni przed Panem, więc nie licytujmy się;)* A co do Kościoła Katolickiego, to tworzą go ludzie, którzy popełniają błędy, którzy są grzeszni ale i święci. Apostołowie, których Jezus osobiście wybrał też nie byli idealni a jednak powierzył im swój Kościół...Mówiąc prosto - jeśli mimo to, mimo prześladowań, mimo obecnej nagonki, przez 2 tysiące lat KK trwa, to w tym ŁASKA BOŻA musi być!
    Pozdrawiam serdecznie - Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barbaro! Bardzo mądrze powiedziane!

      Usuń
    2. Napisałaś "Dlatego w każdej katolickiej rodzinie biblia kurzy się na półce..." - uzupełnię - NIE KAżDA KATOLICKA RODZINA POSIADA BIBLIĘ- więc się nie kurzy.
      Pytasz :"Dokąd taki kościół prowadzi ludzi? Hmm… Czyż nie na manowce? " - Kościół to ludzie go tworzący, wierzacy.... TO NIE KOŚCIÓŁ PROWADZI - TO CHRYSTUS PROWADZI!
      Napisałaś: "Wierzę w jedynie słuszny przekaz biblijny, będący Słowem Bożym" - zależy który przekaz jest słuszny. Mahomed , swego czasu też tak mówił i narodziła się kolejna religia, jedyna i słuszna dla jej wyznawców.

      Napisałaś:"Nie przyjmuję do wiadomości nauk kościoła katolickiego".
      Wierzę, że tylko wiara, a nie dobre uczynki, są podstawą do usprawiedliwienia człowieka przed Bogiem"
      A Pismie Świętym można przeczytać (NOWY TESTAMENT
      List św. Jakuba) "17 Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie. 18 Ale może ktoś powiedzieć: Ty masz wiarę, a ja spełniam uczynki. Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków."
      I jeszcze
      „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują... Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?” (Mt 5,44–47)
      NAPISAŁAŚ:
      "Wierzę, ze tylko Jezus jest pośrednikiem miedzy ludźmi a Bogiem" ,
      A JEZUS POWIEDZIAŁ:
      "„Gdybyście byli mnie poznali i Ojca mego byście znali; odtąd go znacie i widzieliście go. Rzekł mu Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a wystarczy nam. Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje. Wierzcie mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie; a jeśliby tak nie było, to dla samych uczynków wierzcie.” (Jan 14:7-11).
      Dla mnie to oznacza,że chrystus i ojciec TO jedno, za tem Jezus nie może być pośrednikiem.
      I TAK MOGŁYBYŚMY PISAĆ I PISAĆ I PISAĆ............ Serdeczności.

      Usuń
    3. Barbara, za głowę się złapałem, potem ręce mi opadły. Nie pogrążaj się. Przytaczając te wersety, pomieszałaś tak różne tematy, że już lepszego dowodu na indoktrynację przez KK nie trzeba. Może sama to wymyśliłaś, a to oznaczałoby nieznajomość tematu, w którym zajmujesz głos. Ale jest tu jeszcze jedna zadra … Przytoczyłaś Łuk. 11:27 – „A gdy On to mówił, pewna niewiasta z tłumu, podniósłszy swój głos rzekła do niego: Błogosławione łono, które cię nosiło, i piersi, które ssałeś.”, dlaczego pominęłaś werset 28. Pominęłaś celowo? Wystarczy umiejętność czytania ze zrozumieniem na poziomie podstawowym, żeby zauważyć, że Pan Jezus odcina się w nim od uwielbiania swojej matki. „28. On zaś rzekł: Błogosławieni są r a c z e j ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.” A jak Ty strzeżesz Słowa Bożego pisząc takie banialuki? Zobacz też, co Pan Jezus powiedział w Łuk. 8:21, to jednoznacznie mówi, że kult Marii jest nie tylko fikcją, jest czymś gorszym. Jest takie powiedzenie „Historia uczy, że nikt się historii nie uczy.”, dlatego katolicy żyją w totalnej niewiedzy i można nimi manipulować. Bo nie znają historii tego w co wierzą! W starożytnym Egipcie istniał kult pogańskiej bogini Izydy, której posągi przedstawiano z dzieciątkiem na kolanach, tak jak to robi KK w kulcie maryjnym. Królową Izydę tytułowano k r ó l o w ą n i e b i o s i świętą matką boską podobnie jak katolicy swoją Maryję. Izydę czczono tak samo jak katolicy Maryję, urządzano procesje, na których dziewice rozrzucały płatki kwiatów. To oznacza, że Maryja z KK nie ma nic wspólnego z Marią matką Pana Jezusa. „Maria królowa niebios” !!! Poszukaj to gdziekolwiek w Biblii ???! Dnia 11.X.1954 roku papież Pius XII orzekł, że Maryja jest K r ó l o w ą N i e b a i Matką Bożą w encyklice Ad Caeli Reginam (Do Niebios Królowej), tak dokończył kłótni zapoczątkowanej w 431 r. n.e., nazywanej Soborem Efeskim. Katolicy Marię nazywają pocieszycielką i orędowniczką – Orędownikiem jest Pan Jezus, a pocieszycielem Duch Święty – 1 Jan 2:1, 2 „… mamy Orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa…”, Jan 14:16, 17 „ Ja prosić będę Ojca i da wam innego pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; … .” – Nie znacie Ducha prawdy, dlatego tkwicie w kulcie maryjnym. Piszesz tak, cyt.: „Mówiąc prosto - /… /, przez 2 tysiące lat KK trwa, to w tym ŁASKA BOŻA musi być!” - KK podniósł Marię do nadziemskiej rangi, a Pan Jezus pozostał dzieciątkiem na jej kolanach. Tego, któremu: „dana jest wszelka moc na niebie i ziemi”, Mat. 28:18. Tego, który jest Panem panów i Królem królów, przed , którym zgina się wszelkie kolano, tych w niebie, tych na ziemi i tych pod ziemią /Obj. 19:16; Filipian 2:10/, Pana Jezusa Chrystusa, Wy wierni KK i sam KK zamknęliście na 2 tysiące lat w pieluchy !!! – To nie jest łaska Boża, to jest pogaństwo. Tak mówił apostoł Piotr o Panu Jezusie :„ I nie ma w nikim zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.” Dz. Ap. 4:12.

      Usuń
    4. @DD
      Wstawiennictwo u Boga przez Marię?... 1 Tymoteusz 2:5 „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik miedzy Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” Taki przekaz mamy na stronicach Biblii od Boga, jednakże ludzie wymyślają sobie rozmaitych pośredników. Nie wiem dlaczego tak trudno niektórym zgodzić się ze Słowem Bożym. Przecież to nikt inny, tylko Pan Jezus umarł na krzyżu za nasze grzechy, złożył samego siebie jako okup, to jego krew zbliżyła nas do Boga. Nie ma żadnych innych orędowników ani orędowniczek…Tylko Jezus. Słowa Pana Jezusa w Ewangelii Jana 14 mówią: „Ja jestem droga, prawda i żywot. Nikt nie przychodzi do ojca, jak tylko przeze mnie” Czy to jest takie trudne do zrozumienia i do zaakceptowania??? Tylko Jezusa wskrzesił Bóg z martwych i tylko Jezus wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca – mamy tam swojego człowieka, który ma moc wyjednać nam łaski u Boga. Słowo Boże jest dostępne powszechnie, można bez przeszkód dochodzić do prawdy… Może warto spróbować… Gdy studiujesz Słowo Boże odkrywasz rzeczy nieznane… A co z II przykazaniem, którego nie ma w katechizmie? Dlaczego nie ma, przecież w Biblii jest… Komu i dlaczego zależało na tym aby je usunąć? I jeszcze jedno pytanie: Czy wolno tak sobie po prostu zmieniać przekaz Boży? Pozdrawiam

      Usuń
    5. @Marko, podpisuję się pod tym, co napisałeś... Gratuluję wiedzy i determinacji z jaką piszesz, dziękuję :)

      Usuń
    6. "Tylko Jezusa wskrzesił Bóg z martwych " - hm.... A Jezus wskrzesił Łazarza!

      Usuń
    7. @DD Czytasz wybiórczo... Napisałam, że tylko Jezusa wskrzesił Bóg z martwych i tylko Jezus wstąpił do nieba i zasiada po prawicy Ojca" A tak na marginesie: Łazarz został wskrzeszony do życia, aby ponownie umrzeć. Jezus został wskrzeszony do życia wiecznego i zasiada po prawicy Ojca. Taka to różnica...

      Usuń
  2. "Wierzę w jedynie słuszny przekaz biblijny, będący Słowem Bożym" - czyli przekaz jakiego "kościoła"czy religii. Bo każda ma swoje tłumaczenie - to powinnaś wiedzieć i uważa,że właśnie jej przekład Biblii jest tym właściwym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DD, Biblia, to jest Słowo Boże i nie potrzebuje religii. Nie wiesz, o tym? ;-) Pozdro. Marco

      Usuń
    2. Co do przekładów Pisma Świętego, to różnice polegają jedynie na błędach literowych i interpunkcyjnych. Wyjątkiem jest tu chyba jedynie "Biblia" świadków Jehowy, gdzie zmienione zostały także treści. Jednak nie wiem nawet czy tę ich księgę można nazwać Biblią - Słowem Bożym. Czytaj DD... czytaj PŚ... a Jezus objawi Ci prawdę.... Zdziwisz się tak jak ja, że jej treści są takie oczywiste i proste... Teraz wyczuwam z Twojej strony jedynie złość i bunt... (miałam tak samo) Ale przyjdzie czas... przyjdzie ten czas, gdy się nad nią tak naprawdę pochylisz... Pozdrawiam ciepło

      Usuń
    3. A tego typu błedy, często zmieniają znaczenie!

      Usuń
    4. Marco! "Biblia, to jest Słowo Boże i nie potrzebuje religii" - większej głupoty nie słyszałam. Przepraszam, ale tak właśnie myślę. Serdeczności!

      Usuń
    5. @DD No tak... Gdy czytasz zdanie: Janek kupił mamie bukiet kwiatów. i janek kupił mamie bukiet kwiatów ( bez kropki na końcu i małą literą) to faktycznie możesz pomyśleć sobie, że "to mama kupiła Jankowi bukiet kwiatów" - Gratuluje zatem błyskotliwości i humoru... Pozdrawiam

      Usuń
    6. Świat pełen jest dwóch nierozerwalnych i połączonych sprzężeniem zwrotnym zjawisk, jedynie słusznych religii i nienawiści. Nie ma znaczenia, czy instytucja jest żydowska, chrześcijańska, islamska, czy hinduska, komunistyczna i ateistyczna też, wszystkie działają tak samo. To jest naturalny bieg wydarzeń, że po odejściu pierwszego, prawdziwego przywódcy, twórcy nowego ruchu, władzę nad wyznawcami przejmują wrogowie, którzy wykorzystują owce. „W każdej religii są owce i pasterze, ale tylko owce są dojone, strzyżone i zarzynane, pasterze nie.” Pan Jezus nie tworzył religii, był jej przeciwieństwem. „Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz życie swoje kładzie za owce.” Jan 10:11, 15; Jan 19:30. Biblia nie jest księgą religijną, to ludzie stworzyli naokoło Biblii „narośl, wrzód” i nazwali wiarą w Boga, religią. I w imię tej chorej narośli prowadzą wojny i mordują wzywając Boga. Pozdro. Marco.

      Usuń
  3. Marco - nie pominęłam celowo, jak mi zarzucasz Łk 11,28. Niby jaki miałabym w tym cel? Teks ten jak i przytaczany we wcześniejszym poście Mk 3,31-35 wcale nie świadczą o lekceważeniu Maryi przez Jezusa a jedynie podkreślają bardzo ważną prawdę, ze pełnienie woli Bożej jest ważniejsze od więzów rodzinnych. Gdyby Jezus nie szanował Maryi to po co 4 przykazanie Dekalogu? Czemu nie skomentowałeś innych tekstów, jak chociażby o cudzie w Kanie czy z Apokalipsy?
    Łapanie za słówka, wywyższanie się, wyśmiewanie modlitwy i wiary bliźnich - czy to się podoba Panu Bogu?
    Co do Kościoła - czyż nie Jezus go założył na fundamencie apostołów, wyróżniając Piotra: "Ty jesteś Skała i na tej skale zbuduję Kościół mój a bramy piekielne go nie przemogą i tobie dam klucze do Królestwa Niebieskiego, cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie...." Mt 16,16-20, posyłając na cały świat by głosili Dobrą Nowinę, udzielali chrztu, odpuszczali grzechy, zsyłając Ducha Świętego, zapewniając, że będzie z nami do końca świata. To wszystko jest na kartach Biblii !
    Na koniec Twoja zajadłość w krytykowaniu KK tylko mnie utwierdza - "Błogosławieni jestescie, gdy wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią KŁAMLIWIE wszystko złe na was..."Mt 5,11
    Pan Bóg zna nasze serca i to On będzie nas sądził.
    Z wyrazami szacunku i miłości dla Braci chrześcijan - Barbara






    na koniec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KATOLIKIEM NIKT SIĘ NIE RODZI !
      Barbara, nikt nie rodzi się katolikiem. Katolikiem się staje. Człowiek staje się katolikiem z powodu nacisków zewnętrznych – rodzice, społeczeństwo. Dlatego każdy katolik - każdy człowiek /!/, który bez własnego wyboru pozostaje w narzuconej mu religii - wierzy, że wierzy. A to za mało ! Rodzimy się dziećmi bożymi, dlatego zaszczepione mamy od samego początku, a nawet już w łonie matki miłość, mądrość i prawo naszego Boga i Jego Boskość. Jesteśmy bramą dla boskości, bo siejąc miłość emanujemy boskością. Nikt, żaden człowiek niczego nowego drugiemu człowiekowi nie jest w stanie oznajmić. Wszystko już jest w każdym z nas. Jedno, co potrzeba każdemu, to … przebudzenia. Mat. 25:1-13. A do przebudzenia potrzebna jest ingerencja boska. My musimy zrobić tylko jeden krok – wziąć do ręki Słowo Boże i czytać. Biblia nie jest powieścią, czy historią, którą czyta się „jednym tchem”, „od deski, do deski”, żeby dowiedzieć się, co będzie dalej i nie musi też być wyjaśniana przez „wiedzących lepiej” – Mat.11:25,26. To jest Słowo Boga, autoryzowane życiem i krwią Jego Syna, Pana Jezusa Chrystusa. Jest Instrukcją Życia. Ta Instrukcja uczy, jak budować nasze życie i na jakim fundamencie, 1 Kor.3:10-15. Określa, co ma najważniejszą, niezniszczalną wartość - Mat. 6:19-21; i z jakich narzędzi skorzystać, żeby budowla była trwała, 1 Kor. 13:1-13. Na tyle trwała, żeby posługiwać się nią w życiu przyszłym. Bo człowiek nie jest tylko ciałem, które z czasem zjedzą robaki, zmieniając je w proch. Jest istotą duchową, czasowo ubraną w ciało, w materię. Ja czytam Słowo Boże powoli, tak jakbym cedził słowa, tak jak dzieci uczą się czytać treść ze zrozumieniem. Daję czas umysłowi odebrać informacje, które zawarte są w czytanych słowach, aby ta treść otuliła mnie i przeniknęła do mojego wnętrza, aż ją wręcz poczuję. Jerem. 31:31-34. Jeśli mogę, czytam powoli, sam sobie na głos. To działa ! Bo każde słowo w Biblii jest skondensowane, nasączone niezwykłą, bogatą treścią, wykraczającą poza ogólnie przyjęte znaczenia słów. W końcu jest to Słowo Boga. Korzystam z odnośników. To nie jest przypadek, że Biblia posiada odnośniki. Ktoś o to zadbał, by były; pokierował tymi, którzy nad tym pracowali. Iz. 34:16, 17; Mat. 5:18; 24:35; 2 Tym.3:16, 17. Cdn. Marco

      Usuń
    2. Cd.
      Tak jak Bóg wzbudzał serca i umysły piszących, tak samo wzbudza serca i umysły czytających. Czuwa nad tym Duch Święty, 2 Piotra 1:19-21. Biblia jest prostym i jasnym przekazem - skąd jesteśmy, po co tu jesteśmy, jakimi mamy być, by dojść tam, dokąd zmierzamy. Jest takie powiedzenie : „Pozwólcie nam być w ciszy, abyśmy usłyszeli szept Boga.”, a w Biblii w taki sposób opisane jest spotkanie proroka Eliasza z Panem – „Rzekł więc do niego: Wyjdź i stań przed Panem. A oto Pan przechodził, a wicher potężny i silny, wstrząsający górami i kruszący skały szedł przed Panem; lecz w tym wichrze nie było Pana. /…/ A po ogniu cichy łagodny powiew. Gdy go Eliasz usłyszał, … wyszedł i stanął, … wtedy doszedł go głos: Co tu robisz, Eliaszu? 1 Król. 19:11-13. Barbara usiądź w zaciszu, weź Biblię do ręki i zapytaj, co Biblia Tobie chce powiedzieć. Czytaj i rozmyślaj …aż gdzieś we wnętrzu swoim usłyszysz łagodny szept - Basiuuuu ... . Wtedy, właśnie wtedy poczujesz, czym jest Słowo Boże, Biblia. Bo Słowo Boże jest żywe. Hebr. 4:12, 13.
      Ja wybrałem tak. Wierzę w Pana Jezusa Chrystusa, że jest Słowem i Synem Bożym – Jana r. 1. Jest PANEM wszystkiego i wszystko jest Jemu poddane, a On sam poddany jest Bogu, Ojcu Najwyższemu. Nie wierzę w religię, w żadną religię. Ty też masz wybór. Zrób to ! Pozdrawiam. Jan 14:1, 27. Marco.

      Usuń
    3. @Marko, podpisuję się pot twoimi słowami, idealnie to ująłeś - Judyta

      Usuń