Google+ Followers

piątek, 25 grudnia 2015

Na przejedzenie - czystek :)

Napiszę tylko, że na to dzisiejsze świąteczne objedzenie, które chyba jednak graniczy z rozpustą, pomóc może tylko herbatka z czystka... ( właśnie piję...) Świąteczna wizyta u mojej teściowej zawsze niesie ze sobą wyżej opisane konsekwencje... 
Wszystko pyszne i naprawdę wygląda zachęcająco... 
Oczy jedzą same... 
Niestety na oczach się nie kończy i potem trzeba czystka "prosić" o pomoc, bo wątroba sama nie daje rady... 
Na szczęście jutro tylko relaks i naprawdę jedynie małe co nie co... :)

14 komentarzy:

  1. Czystek powiadasz? Tu się powtórzę: moja babcia serwował nam nalewkę na orzechach, gorzką jak diabli, ale w stu procentach skuteczną. Naparsteczek tego eliksiru działał, nomen omen, cuda...
    Wracaj do żywych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzechówka powiadasz... mam nalewkę orzechową... ale jakaś słodka bardzo, wiec chyba raczej nie będę eksperymentowała... Herbatka z czystka sprawiła, że zdecydowanie lepiej się czuję, zatem "będę żyła" :) :) Pozdrawiam

      Usuń
  2. Święta mają to do siebie, że przygotowujemy całą masę pyszności obok których nie możemy przejść obojętnie ;) Spokojnego dalszego świętowania! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to Asiu... Serdeczności przesyłam :)

      Usuń
  3. Oj znam to, znam. Ja stosuję w takich chwilach Figurę i przyznam że pomaga mi , pozdrawiam Jolka M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Figurę 1 też czasami pijam, pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Ostropest tez pomaga :-)
    Pozdrawiam świątecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. swieta,swieta i po swietach...jakos przezylam bez herbatki...moja Tesciowa 1000 km ode mnie ,ale przyznam ze troche mi do niej teskno,mielismy byc z nimi na swieta ,ale sie nie udalo...
    pozdrawiam bardzo cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak bywa, że nasze plany palą na panewce... ale cóż, nie tym razem, to kolejnym. Pozdrawiam Uleńko :)

      Usuń
  6. Pijam czystek systematycznie.Zapasu mam sporo bo ostatnio w aptece promocje były i pani magister mi prawie na siłę trzy paczki "wcisła' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio też zaopatrzyłam się, jak na wojnę :) Serdeczności

      Usuń