Google+ Followers

piątek, 4 grudnia 2015

Klucz... ( 6 )

Spokój... 
Tak... 
To jest dokładnie to słowo, które przychodzi mi do głowy, gdy myślę o moim nowym narodzeniu... 
Jestem nowym stworzeniem. 
Całkiem niedawno narodziłam się na nowo... Czułam... 
Dokładnie wiedziałam, że coś wydarzyło się w moim wnętrzu... 
Poczułam jakby jakiś ciężar spadł z mojego serca... 
Po pewnym czasie zdałam sobie sprawę z tego, że nie tylko coś mnie opuściło, ale także coś przyszło do mnie. 
Wiem.... 
Wiem, że nie jestem już tą samą osobą... 
W moim wnętrzu dokonała się wielka zmiana...
Tak się dzieje, że w czasie naszego nowego narodzenia, nasz duch zostaje odrodzony. Mamy wciąż to samo ciało, ale w naszym duchu wszystko staje się nowe. 
Zewnętrzny człowiek pozostaje bez zmian, jednak wewnętrzny człowiek zmienia się diametralnie. 
Jest on ukryty dla fizycznego oka, dlatego nikt tak naprawdę nie może Ciebie zobaczyć. Ludzie mogą jedynie myśleć, że Cię widzą, ale widzą jedynie twoje ciało czyli dom, w którym mieszkasz. 
Prawdziwy Ty znajdujesz się w środku i patrzysz na świat przez okna. 
Nigdy nie zobaczymy wewnętrznego człowieka. 
Nie dowiemy się jak wygląda, bo oglądamy jedynie dom, w którym on mieszka. 
Nawet jeśli dom człowieka (ciało) obróci się w proch, wewnętrzny człowiek ciągle żyje, ponieważ wewnętrzny człowiek nigdy nie umiera. 
On zostaje w doskonałej jedności z Mistrzem. 
Jesteśmy jednym duchem z Jezusem... 
Czy to rozumiesz? 
Nowo narodzony człowiek jest jednym duchem z Jezusem...

Mateusz 19:26 "...u Boga wszystko jest możliwe". 
Marek 9:23 "Wszystko jest możliwe dla tego, który wierzy"

Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy... 
To mi pomaga... 
Pomaga, gdy czeka mnie trudna rozmowa... 
Pomaga mi, gdy jadę samochodem... 
Pomaga mi, gdy czuję, że rozbiera mnie choroba... 
Pomaga mi, gdy jestem w jakiejś trudnej sytuacji... 
Mówię wtedy głośno: "Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy, a ja wierzę".

4 komentarze:

  1. To wspaniałe uczucie czuć w sobie taką zmianę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. " Spokój...
    Tak...
    To jest dokładnie to słowo, które przychodzi mi do głowy, gdy myślę o moim nowym narodzeniu... " Ew. Jana 14:27. Pozdro. Marco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ew. Jana 14:27 "Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka"
      No tak, nieważne jakie są fizyczne okoliczności, w których się w danym momencie znajdujemy - Bóg może utrzymać w każdym z nas doskonały pokój... Jego Słowo jest zawsze prawdziwe.... Serdeczności

      Usuń