Google+ Followers

środa, 23 kwietnia 2014

BURKA...


Jak to jest, że nie czujemy więzienia,
w którym się rodzimy i w którym wzrastamy?...  
Kiedy patrzymy na inne kultury mamy poczucie szeroko pojętej wolności… 
Burka muzułmanki jest dla nas symbolem zniewolenia…  
Zastanawiam się, co jest naszą europejską, polską burką?...
Przyznam, że przychodzi mi na myśl wiele klatek (może trochę obszerniejszych) ale jednak klatek...

18 komentarzy:

  1. *"Kobieta ma tyle siły,że zadziwia mężczyzn...
    Dźwiga ciężary losu,rozwiązuje problemy,
    jest pełna miłości,radości i mądrości.
    Uśmiecha się,gdy trzeba krzyczeć.
    Śpiewa,gdy chce jej się płakać.
    Płacze,gdy się cieszy i śmieje,gdy się boi.
    Jej miłość jest potężna.Jedyna...
    Niesłuszna w niej rzecz to to,że często ZAPOMINA ILE JEST WARTA."
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zapomina ile jest warta" i to też jest swoista klatka :)

      Usuń
    2. Ciekawy blog o kobietach.
      Jak kobiety dla piękna i urody"zamykają się w klatce":
      "kobietyihistoria.blogspot.com/search/label/uroda"
      "www.wprost.pl/blogi/pola_b/?B=2537"
      A Polki są tak urocze,że makijaż uważam za zbyteczny,ale....
      :)

      Usuń
    3. Ciekawe... warto przeczytać przed kolejnym zastrzykiem z botoksu :) :)

      Usuń
  2. Polskie klatki?
    Mesjanizm, "Polska Chrystusem narodow", patriotyzm mierzony jedynie krwia, mentalna zasciankowatosc - kazdy, kto inaczej mysli niz ja, a juz robi...to politowania godna persona, "mojszosc" Polski- ja wiem, najlepiej, co dla Polski jest dobre, oplute idealy - co zrobilismy z Walesa, Popieluszka, JP2, moralizatorstwo zamiast argumentow, postawa:wszystko sie zrobi samo, zabijanie kreatywnosci, jesli nie osadem to papierologia...i nic mi wiecej na goracanie przychodzi, ale temat wazki. Sama jestem ciekawa owych klatek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow... ale pojechałaś... Moim skromnym zdaniem naszą polską klatkę stanowić może także nietolerancja wobec inności narodowej, religijnej, światopogladowej, a także orientacji seksualnych. Nasze Życie w poczuciu nieustannego braku, narzekanie, marudzenie to nasze klatki, które odziedziczylismy po naszych przodkach. Mogłabym dopisac jeszcze uprzedzenia wobec Żydów, Rosjan, Cyganów, Arabów, ateistów, buddystów itd.... Trochę się nazbierało tych klatek... :)

      Usuń
  3. Klatki to nie tylko aspekty religijne ale też tradycje, kodeksy. Jesteśmy ograniczani tak bardzo, że nawet tego nie widzimy. Przyjęliśmy to wszystko za stan normalny. Mało tego. Z dnia na dzień ograniczamy się sami coraz bardziej. Teoretyczna wolność jest tak naprawdę więzieniem a kraty są coraz bardziej gęste. Miałam niedawno dobry przykład ale...zapomniałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak "Przyjęliśmy to wszystko za stan normalny" i juz nawet nie dostrzegamy naszych ograniczeń, smutne... Pozdrawiam Auroro :)

      Usuń
    2. Czasami smutne ale "kiedy nie ma tego co się lubi to lubi się to co się ma".
      Można trochę popracować nad swoją wolnością i uszczknąć coś niecoś.
      Pozdrówka :)

      Usuń
    3. Optymizm zasiano i piknie :)

      Usuń
  4. hm... kiedy obserwują rodziny muzułmańskie... nie czuję w sobie ani odrobiny ograniczenia, zniewolenia, czy klatki

    ale to ja, mnie ta szeroko pijęta wolność wypchnęła na emigrację, odnalzałam tu i wolność i spokój :)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nasze osądy bywają mylne... a może nie rozumiemy, że coś co jest klatką w naszym mniemaniu, dla kogoś innego wcale nią nie jest... Pozdrawiam Małgoś :)

      Usuń
    2. może masz rację, jednak nie nadaję się na muzułmankę :P ani chinką w fabryce

      lubię wyjść i pójść sobie gdzie mnie oczy poniosą :P

      Usuń
    3. Bo Ty Malgoś masz artystystą duszę, dlatego Cię nosi kochana... A niech oczy niosą Cię po kres horyzontu i jeszcze dalej :)

      Usuń
    4. i najważniejsze, moi bliscy to wiedzą i akceptują, czasami nawet pomagają mi w tych wyprawach, albo pakują się ze mną i idą, jadą... myślę, że warto ze sobą rozmawiać. Nie oczekiwać, nie zmieniać na siłę, wtedy jest łatwiej... dlatego wszelkie reguły, regulaminy, przykazania... to nie dla mnie. Nacisk, napór powoduje we mnie bunt, odrazę...

      Usuń
    5. Oj tak i ja się pod tym podpisuję. Trzeba po prostu kochać, a nie za wszelką cene zmieniać, dopasowywać do swoich wymagań. Takie naginanie innych, wymuszanie konkretnych postaw nie ma sensu. Gubimy wtedy szczerość, tracimy milość i zaufanie. Kazdy nacisk powoduje bunt... tak jak piszesz. Buziak

      Usuń
  5. Nie czujemy klatek, bo nasze klatki w porównaniu do muzułmańskich nie są takie straszne. Pewnie nazbierałoby się ich dużo, gdyby się przyjrzeć dokładnie. Ogólnie jednak rzecz biorąc byłyby to wszelkiego rodzaju stereotypy i schematy myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy kostium kąpielowy to nie jest tak naprawdę nasza burka? Chociaż mamy wrażenie , że wybieramy spośród kolorów i fasonów... Tak mi przyszło do głowy :)

      Usuń