Google+ Followers

wtorek, 7 listopada 2017

Urlop od Boga...

Tak naprawdę Kościół Chrystusowy,  nie zna granic denominacyjnych, kulturowych, językowych i żadnych innych... 
Jest czymś wspaniałym, jest dziełem Pana Jezusa, jest Jego Oblubienicą, jest Jego własnością. 
Duch Święty przygotowując Oblubienicę do Paruzji, dba o nią i pielęgnuje. 
Każdy, kto jest częścią Kościoła, wie o tym doskonale, kiedy staje przed Panem np. na niedzielnym nabożeństwie..
Muzyka, pieśni, modlitwy, świadectwa, Słowo Boże...
To wszystko powoduje, że dotykamy nieba...
Dotykamy realności Boga i jakże ciężko potem jest rozstawać się, kiedy Kościół milknie... 
Jednak już po chwili rzeczywistość dogania nas....
Hmm...
Szkoda, że z taką łatwością w codziennym życiu zapominamy o Nim... 
Bierzemy urlop od Boga...bo praca, bo szkoła, bo zakupy, bo Internet, bo telewizja... ...bo...bo...bo... Zawsze znajdzie się coś, co bardziej trzeba...
Zaganiani... zabiegani...wpadamy w wir zwyczajnych ludzkich spraw, niepomni, że On jednak jest....
Nieustajaco żyje w nas...

6 komentarzy:

  1. Przyjmijmy, oczywiście hipotetycznie, że jestem kimś, kto „wziął urlop od Boga”. Proponuję Ci (poważną) zabawę: masz mnie przekonać, że On jest, przy czym nie uciekamy się do tradycyjnych , w gruncie rzeczy bezsensownych, dowodów na Jego istnienie czy nieistnienie.
    Oczywiście, możesz odmówić, i to bez podawania przyczyny. Nic sobie z tego powody nie będę myślał.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Urlop ma tą właściwość,że jest czasem na odpoczynek,wyciszenie.Może i od Boga jest on nieraz wskazany.Może trzeba odejść,żeby móc potem wrócić.Kto wie?
    Nasze życie ma polegać na zwyczajnych,codziennych czynnościach.Przecież w tej przestrzeni umieścił nas Bóg.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli chodzi o tego boga, zwanego "Bóg", o którym ja myślę, że /być może/ Ty myślisz, to nie ma sensu jakakolwiek wymiana informacji na ten temat, gdyż ja sobie ani takiego, ani żadnego innego boga w umyśle nie tworzę...
    ale Twój post ma w sobie coś naprawdę fajnego, stokroć ciekawszego, niż dociekanie właściwości i istoty tworzonych bogów, coś, co mnie zainspirowało do poniższego haiku:

    Zmęczony oddychaniem umysł
    Na urlopie od oddychania
    Oddycha spokojnie

    pozdrawiać jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że bierzemy urlop od Kościoła, a nie od Boga :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba większość z nas ma taki urlop. sami sobie nie zdajemy sprawy, jak płytka jest nasza wiara, bo właśnie ciągle wybieramy coś innego od Boga.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń