Google+ Followers

sobota, 24 czerwca 2017

Brak fonii...

Czuje się z tym po postu źle...
Z dnia na dzień odebrało mi głos... 
Obudziłam się wczoraj rano i jedyne dźwięki jakie mogłam z siebie wydobyć były jedynie jakimś dziwnym chyba nawet nie szeptem... 
Dla kogoś takiego jak ja, brak fonii jest mocno uciążliwym, niekomfortowym stanem...
Na co dzień lubię sobie pogadać ponad normę... Dopadł mnie jakiś rozszalały wirus i zastanawiam się kiedy odpuści. 
Lekarz przepisał mi vokaler, tantum verde, emskie do picia, inhalacje no i oczywiście oszczędzanie głosu 
( heh...tak jak by było co oszczedzać, przecież nie mogę wydać z siebie żadnego dźwięku) 
Jak mi te medykamenty nie pomogą, to skieruje mnie na jonoforezę... 
Póki co, nie ma poprawy, a zatem milczę sobie... Ciekawe jak długo to moje milczenie potrwa? 
Oby nie za długo, bo życie bez jakiegokolwiek ustnego komentarza jest nie do zniesienia... 

10 komentarzy:

  1. Olimpio! Jestem zszokowany! Nie szukaj złośliwości (może odrobinka humorystycznej ironii), ale twierdziłaś, że Ciebie nie tykają się żadne choroby, że masz na nie niezawodny sposób...
    Przerwa w gadulstwie Ci się przyda :), szkoda, że w takich okolicznościach, ale wiedz, że po przyjacielsku i szczerze życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że będziesz zszokowany Asmodeuszu :) No widzisz, jeśli dajemy "złemu" dostęp do naszego życia, to musimy liczyć się z nieprzyjemnymi konsekwencjami... Jednak dzięki Bogu, głos mi wrócił... Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. Chcesz mi dać do zrozumienia, że to ja jestem tym złym? :)))

      Usuń
    3. Absolutnie nie Asmodeuszu :)))

      Usuń
  2. No to faktycznie kiepska sprawa. Kobieta która mało mówi lub nie mówi w ogóle jest bardzo podejrzana:)
    A tak serio, to życzę Ci Olimpio, żebyś jak najszybciej wróciła do zdrówka i w końcu przemówiła. Dobrze, że możesz chociaż pisać:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario kochana, już jest dobrze... Modlitwa w imieniu Jezusa to potężna siła... Wiele razy się o tym przekonałam... Pozdrowienia ślę :)

      Usuń
  3. Szkoda, że stało się to właśnie teraz. Życzę szybkiego wyzdrowienia :)
    Głos na pewno wróci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za troskę, już jest ok. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Zdrowia życzę...
    Też kiedyś przez takie coś przechodziłam. Dziwnie było...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nieprzyjemna przypadłość, ale głos tak jak nagle odszedł, tak też z dnia na dzień wrócił, pozdrowienia ślę :)

      Usuń