Google+ Followers

niedziela, 17 stycznia 2016

Drożdżowy placek z dziecięcych lat...

Drożdżowy placek z przepisu mojej kochanej babuni...

Pamiętam czasy, kiedy jako dziecko zajadałam się babcinym ciastem drożdżowym, popijając mlekiem prosto od krowy... 
Hmm ...  
Niestety muszę się przyznać, że chociaż domownicy zachwalają moje dzieło, to jeszcze nigdy nie udało mi się uzyskać takiego typowo babcinego wypieku, mimo że bardzo się staram...
To nie ten sam zapach i nie ten sam smak... 
Babcia hodowała kury i krowy, a zatem produkty, jakie wchodziły w skład drożdżówki ( jajka, mleko, masło ) bardzo różniły się od obecnie dostępnych... 
Może właśnie w tym tkwi tajemnica niepowtarzalnego smaku...  
A może wszystko czym raczy nas dziecięcy świat, jest po prostu jedyne w swoim rodzaju...

Ten zapach i smak babcinego placka zostanie ze mną do końca moich dni... 
Pozostanie w świecie moich dziecięcych wspomnień...  

18 komentarzy:

  1. Myślę, że smak mleka od krowy, ręcznie robionego masła i świeże jaja prosto od kur - to właśnie ta tajemnica. Bardzo miło mi się zrobiło, że nie tylko ja dostrzegam jak wiele tracimy, tracąc dostęp do naturalnych, świeżych dóbr natury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety tak wygląda teraz nasz świat... Same niezdrowe sztuczności wokół... Czasami zdarza się jednak zakupić chociażby jajka od kur z wiejskiego chowu... Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. widze,ze i Ty mialas swoja ukochana Babunie,moja tez pozostala juz tylko w cieplych wspomnieniach Jej domowych wypiekow,wspolnie spedzonych chwilach i niewypowiedzianej tesknocie
    co do pieczenia ja ostatnio poprawiam humor sobie i innym domownikow pizza drozdzowa taka na grubym ciescie,dzisiaj chyba tez zrobie
    pozdrawiam cieplutko,milego poniedzialku zycze ulka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to smacznego życzę, chociaż przyznam, że jakoś ostatnio za pizzą nie przepadam... Pozdrawiam

      Usuń
  3. A może to dziecięce zachwycanie się światem podkręca smak drożdżówki ze wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie... może... Pozdrowienia ślę :)

      Usuń
  4. Babcine placki zawsze będą się nam jawić jako chwila baśni w szarym świecie rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię drożdżowce :) i też nie dorównuję mojej babci, ale już się nie dowiem, jakie tajemnice zagniatała w cieście.

    Kiss kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to ujęłaś "tajemnica zagniatana w cieście" No cóż wszak poetycka duszyczka w Tobie gra Małgoś... Buziaki :)

      Usuń
  6. Coś w tym jest. Napiekłam się w życiu najróżniejszych ciast drożdżowych i powiem szczerze, że żadne nie miało smaku dzieciństwa. Może odnalezienie tego smaku jest niemożliwe? Może po prostu nie da się odtworzyć tych smaków, zapachów, tamtych chwil?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację, że nie da się odtworzyć smaków i zapachów z dzieciństwa... Serdeczności przesyłam :)

      Usuń
  7. dziekuje Kochana
    pozdrawiam cieplo ulka

    OdpowiedzUsuń
  8. To dlatego, że Babcia dodawała tam szczyptę serca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne było tak jak piszesz Basiu, pozdrowienia przesyłam :)

      Usuń
  9. Trudno jest odtworzyć smaki z dzieciństwa. Może dlatego, że za bardzo je idealizujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może masz rację Haniu, ale myślę, że jednak miło by było przypomnieć je sobie chociaż na chwilkę, pozdrawiam :)

      Usuń