Google+ Followers

czwartek, 15 października 2015

Gdzie powiesić krzyż?

Dzisiaj moja przyjaciółka- nauczycielka opowiadała mi o tym, jaką miała historię z krzyżem. 
Jedna z mam uczniów z jej klasy przyniosła metalowy krzyż z Jezusem z prośbą aby powiesić go na ścianie... 
Problem powstał, gdy próbowano znaleźć odpowiednie miejsce. 
Jej klasopracownia, jak mówi, cała obwieszona jest różnego rodzaju pomocami dydaktycznymi, tablicami przeróżnej maści, wisi też godło i inne dekoracje. 
Pani katechetka uparła się, ze ów krzyż powinien wisieć obok godła nad tablicą, aby dzieci wiedziały gdzie mają się zwrócić podczas modlitwy w czasie lekcji religii. 


- Może umieścimy go z boku klasy, jest tam sporo pustej ściany.
- Chyba zartujesz! To dzieci mają odwracać się  podczas modlitwy?
- A po co mają się odwracać?
- No jak to po co? 
- Z tego, co mówisz wynika, że Bóg znajduje się w tym kawałku metalu. Naprawdę tak uważasz?
- Modlimy się do Jezusa, a nie do krzyża!
- Jezus mieszka w naszych sercach, czyż nie? W każdym miejscu, w każdej chwili możemy porozmawiać z nim w modlitwie. Nie ma znaczenia czy w pobliżu znajduje się krzyż.
- Wiesz... na szczęście to ja uczę te dzieci religii, a nie ty i upieram się żeby wisiał obok godła!
- ...

Pozostawiam tę zasłyszaną historię bez komentarza... 


10 komentarzy:

  1. Aż trudno skomentować,chociaż chętnie by się coś powiedziało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, czasami lepiej "komentarz zostawić bez komentarza" Serdeczności

      Usuń
  2. Skąd wzięła się ta symboliczna mania wiadomo. Praktycznie Watykan uczynił w tej sprawie wiele złego. I w taki to sposób zwodzi swoich wiernych. Pozdrawiam Jolka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy po prostu pogubili się w tych wszystkich symbolach i wizerunkach...
      Krzyże, krzyżyki, obrazy, obrazeczki i Bóg wie co jeszcze...
      Hmm... Gdzieś tylko Jezus zgubił się po drodze...
      I szczera z nim relacja...
      A zwłaszcza to, co zrobił dla nas na krzyżu...
      Krzyż to męczeńska śmierć Chrystusa za grzechy całego świata...
      To krwawa ofiara za nas...
      To nowe przymierze...
      Nowe stworzenie... pojednanie z Bogiem....
      Jezusa nosi się w cichości swojego serca, aby na zawsze mieć tę wielką Bożą miłość przy sobie...
      Hmm... Podpuściłaś mnie... Miało być bez komentarza , pozdrawiam

      Usuń
  3. Bóg mieszka wszędzie tam, gdzie się Go wpuści.

    Rabbi Menachem Mendel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak... Bóg zawsze stoi obok... Jest wszędzie tam, gdzie Ty jesteś... Nigdy nie naruszy Twojej suwerenności... On czeka... Czeka na Twoje zaproszenie, czeka na Twoje - "Proszę, wejdź, rozgość się i zostań już na zawsze"
      Buziaki

      Usuń
    2. "Wołasz Boga. On często schodzi po kryjomu i puka do drzwi twoich, aleś rzadko w domu." Adam Mickiewicz. Pozdro. Marco. :-)

      Usuń
  4. To takie typowo kościelne. Masz rację, bez komentarza. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami jednak się nie da bez komentarza... (myślę o sobie) Pozdrawiam

      Usuń