Google+ Followers

piątek, 25 listopada 2016

Z odwagą krocz do Stołu Pańskiego. Nie pozwól aby ktokolwiek zasiewał w Twoim sercu lęk i świadomość grzechu...

Wieczerza Pańska jest dla mnie bardzo ważnym elementem chrześcijańskiego życia.. 
Chleb i wino (ciało i krew Jezusa) rozumiem jako dwa różne elementy. 
Dlaczego? 
Dlatego, że Wieczerza Pańska ma dwojakie zastosowanie. Wino, które symbolizuje krew Jezusa jest na odpuszczenie grzechów. 
Chleb natomiast jest naszym uzdrowieniem, ponieważ jest symbolem Jego złamanego ciała, złamanego aby nasze mogło być w pełni zdrowe. 
Gdy przystępuję do Stołu Pańskiego, słucham jak Jezus mówi do mnie: "Bierz i jedz, to jest moje ciało złamane za ciebie... Widzę wtedy Jego oczy pełne miłości i ubiczowane, obolałe ciało. 
Słyszę: "Bierz i pij. Ten kielich to nowe przymierze w mojej krwi, która za ciebie została wylana na odpuszczenie grzechów". Widzę Jezusa niosącego ogrom moich grzechów i ciężar wszelkich chorób, niedomagań i trosk. 
Z wdzięcznością przyjmuję wszystko to, co dla mnie uczynił na krzyżu.  
Wiem, że mi przebaczono, ze zostałam usprawiedliwiona i że mam prawo odważnego przebywania w Bożej obecności. Mam pewność, że On nie tylko mnie słyszy, ale też błogosławi mi... 

Św. Paweł w liście do 1 Koryntian 11:29-30 pisał o niegodnym sposobie przystępowania do Stołu Pańskiego i nie chodzi tu o grzech w naszym życiu, nie chodzi o potrzebę spowiedzi. Spowiedź to kolejny ludzki wymysł... 
Pomyśl... Jezus przeszło 2000 lat temu umarł za nasze grzechy, On nas oczyścił raz na zawsze... Kolosan 1:14 "W nim, przez Jego krew, mamy odkupienie i darowanie grzechów". Jeśli więc dalej tkwimy w legalistycznym systemie koniecznej spowiedzi, to to własnie oznacza NIEGODNIE, ponieważ zaprzeczamy dziełu Jezusa, sprawiamy, że staje się nieskuteczne i pozbawione mocy.
Uświadom sobie, że chleb- ciało jest dla naszego uzdrowienia, a wino-krew na odpuszczenie grzechów. To jest takie proste i oczywiste. Nie badaj czy w twoim życiu są grzechy, nie pozwól aby w twoim sercu ktoś zasiewał lęk i świadomość grzechu. Ty masz być świadomy Jezusa i dzieła jakiego dla ciebie dokonał na krzyżu. A On powiedział: Wykonało się... Zapłacono w całości... 

środa, 23 listopada 2016

Jaka jest tego przyczyna?

Nie rozumiem, więc pytam?
Chciałabym uzyskać rzeczową odpowiedź na pytanie, które nurtuje mnie od dłuższego czasu, a mianowicie: 
Dlaczego w Kościele Katolickim podaje się Komunię pod jedną postacią? 
Jezus powiedział „Bierzcie i jedzcie, bierzcie i pijcie. To jest ciało moje, to jest krew moja". 
(Oczywiście ja rozumiem owo picie krwi i spożywanie ciała jako typową symbolikę, która według Biblii odnosi się do Jego ofiary za nas. Mamy pamiętać, że jego ciało zostało złamane, a Jego krew przelała się za nas. Biblia nie mówi nic o przeistoczeniu - transsubstancjacji  )
Dlaczego tak istotny sakrament jest tylko połowiczny? 
Dlaczego nie stosuje się nakazu Jezusa: „Jedzcie i pijcie WSZYSCY, a nie tylko duchowni ?
Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy?



poniedziałek, 21 listopada 2016

Irytacja...

No i jak tu się nie irytować ??? 
Córcia mojej sąsiadki przygotowuje się do I komunii św.... 
Sorry, ale ja naprawdę nie rozumiem tego całego zamieszania... 
Skąd to wszystko się wzięło? 
Przecież w Pismie Świętym nie ma ani jednego słowa na temat tego sakramentu...
Jest on jedynie wymysłem kleru... 
Dzieciaki uczą się na pamięć tekstów, których tak naprawdę nie rozumieją... ( i nie dziwię się, bo przecież nie jest to język, który przemawia do dziecka) 
A potem... hmmm... „zaliczają” … Tak....Zaliczają...
( katecheci chyba budują swój prestiż na tym zaliczaniu, ugruntowują swoją pozycję...)
 A u dzieci, cóż...pojawia się stres... bóle brzucha, często nawet wymioty i inne przypadłości. Alutka (córka sąsiadki) to już nawet choroby sobie wymyśla, żeby tylko nie iść do szkoły, bo akurat w panie jest religia, a co za tym idzie - zaliczanie...
Beztrosko narażamy nasze pociechy na totalną nerwówkę...
Przecież taki sposób ewangelizacji może jedynie zniechęcić dzieci... 
Po co to wszystko? 
Święcenie książeczek, medalików, świec... 
O co chodzi? 
Obudźcie się ludzie... 
Wystarczy sięgnąć po Pismo Święte, aby nie dawać nabijać się w butelkę. 
Ja w tym całym komunijnym zamieszaniu dopatruję się jedynie wszechobecnej bufonady... Gigantycznej i kosztownej celebry, która nie wiadomo czemu ma służyć...
Nie rozumiem w jakim celu w takim razie pojawił się na Ziemi Jezus? 
 On podarował nam nowe przykazanie „abyśmy się wzajemnie miłowali”, a my z uporem faryzeuszowego maniaka wtłaczamy w głowy naszych pociech  główne prawdy wiary, siedem sakramentów świętych (na temat których Biblia milczy), siedem grzechów głównych, akt wiary, akt nadziei, akt miłości, akt żalu, przykazania miłości, aniele Boży, pozdrowienie anielskie, modlitwę pańską, skład apostolski, wierzę w jednego Boga, i wiele innych...
Przecież nauki Jezusa sprowadzają się do dwóch pięknych, istotnych nakazów „Będziesz miłował pana Boga swego ze wszystkich swoich sił, z całego serca swojego,a bliźniego swego jak siebie samego” 
Przecież to jest takie proste, oczywiste i piękne... 
Miłość jest tu najistotniejsza. 
Na tym należy budować ... 
Kochaj, a nie skrzywdzisz...
Kochaj, a nie okradniesz...
Kochaj, a nie zdradzisz... itd.
Bezmyślne klepanie czegoś, czego się nie rozumie, nie może być budujące... 
A już na pewno nie zbuduje wiary młodego człowieka...  
To tylko tradycja, która rozrasta się z każdym kolejnym rokiem... z prawdziwą  wiarą nie ma ona jednak nic wspólnego...

sobota, 19 listopada 2016

Jedyne, co Wam ostatnio procentuje...

W jakim kraju przyszło mi żyć...?
Co tu się dzieje?
Jedna z posłanek PiS, pani Beata Mateusiak-Pielucha uraczyła nas szokującą inicjatywą...
Propozycja dotyczy ateistów, prawosławnych i muzułmanów na co dzień żyjących w Polsce . (na moje oko, ta skromna lista niekatolików dotyka także wielu innych wyznań religijnych) Jak w dalszej części felietonu wyczytałam, posłanka proponuje aby podpisali oni specjalne zobowiązania o tym , że znają i zobowiązują się do przestrzegania polskiej Konstytucji i wartości ważnych dla Polski. ( o jakich wartościach mowa, raczej nie trzeba się specjalnie wysilać, żeby się domyślić ...)
W razie niespełnienia wymogów, takie osoby czeka deportacja.
Nie wiem...Śmiać się czy płakać?
A co z Konstytucją pani Beato?
Co z rozdziałem państwa od kościoła?
Co z wolnością sumienia ?
Przecież Polska nie jest krajem wyznaniowym.
Retoryka jakiej posłanka używa daleko odbiega od chrześcijańskiego "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"
Co się z wami dzieje Katolicy?
Jedyne co Wam ostatnio procentuje, to dzielenie społeczeństwa....

czwartek, 17 listopada 2016

Zostało zapłacone w całości...

Pomyśl i powiedz... 
Czy zastanawiałeś się ile razy Biblia w listach zachęca nas do tego, abyśmy prosili Boga o przebaczenie? 
Odpowiedź brzmi:
- Ani razu...
Nie znajdziesz w Piśmie Św. ani jednego listu sugerującego, że mamy prosić Boga by nam przebaczył.
Dlaczego?
- Ponieważ autorzy pisali te słowa po śmierci Jezusa. 
PO  ŚMIERCI  JEZUSA
Byli w pełni świadomi, że przebaczenie stało się aktem dokonanym... 
Jezus zapłacił własną krwią.
..."Wykonało się"
..."Zostało zapłacone w całości"
Zostało nam przebaczone raz na zawsze... 
Autorzy listów byli przecież Żydami, dlatego wiedzieli, że tylko krew zapewnia przebaczenie. 
Oni dokładnie rozumieli Bożą ekonomię. 
Zgodnie z ich myśleniem prośba o przebaczenie byłaby równoznaczna z proszeniem, aby Jezus był wciąż od nowa przybijany do krzyża. 
A wszystko to na zasadzie: Jedna śmierć za dzisiejsze grzechy,  kolejna za jutrzejsze itd... 
A Ty?
Jak Ty to widzisz?

(4) Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. (5) Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni. (6) Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas na własną drogę zboczył, a Pan jego dotknął karą za winę nas wszystkich
(Iz. 53:4-6). 

wtorek, 15 listopada 2016

...ale ciągle ten sam i nieustająco piękny...

Super Księżyc widziany z mojej perspektywy wyglądał w sumie zupełnie zwyczajnie. 
Fajnie jednak było pomyśleć, że jest to największa pełnia Księżyca od połowy XX wieku. Niby większy o 14% , ale ciągle ten sam i nieustająco piękny...
Fotkę zrobiłam telefonem komórkowych, dlatego jakoś jaka jest każdy widzi... 




niedziela, 13 listopada 2016

Reset na łonie natury...

Ach...
Dosyć już o tych minionych wyborach w USA... 
Dosyć Trumpa, Hilary i całego z tym związanego zamieszania... 
Na naszym polskim gruncie też nieustanne waśnie, spory i obrzucanie się błotem...

Postanowiłam się zresetować, a jako że pogoda dzisiaj w Gdańsku naprawdę dopisywała nie było to wcale trudne...
Mamy tu takie nasze cudowne miejsca...
Nogi same niosą...

Natura ma jednak naprawdę zbawienny wpływ na wszystko, co ostatnio zaśmiecało mój umysł... 

Czy można odpoczywać piękniej?



piątek, 11 listopada 2016

Amerykanie oszaleli...

Rasista prezydentem USA, no tego moje oczy jeszcze nie widziały...
Trump wygrał wybory wbrew  mediom i sondażom 
Zupełnie nie rozumiem Amerykanów... 
To jest oczywiste, że Hilary Clinton też ma swoje za uszami,  jednak można było wybrać mniejsze zło... 
Trump ? 
To totalna porażka... 
Jak dla mnie nadęty i zarozumiały bufon, a przy tym seksista i nacjonalista. Człowiek bez kręgosłupa moralnego,  który w d......  ma sprawy amerykańskiego społeczeństwa...  
NIECIEKAWE CZASY IDĄ...
Amerykanie zapewne opamiętają się za jakiś czas, ale to już będzie niestety "musztarda po obiedzie" 



poniedziałek, 7 listopada 2016

wtorek, 1 listopada 2016

Takie tam...

Mój ukochany Gdańsk zachwyca mnie swoim niepowtarzalnym urokiem... 
Co prawda fotka powstała w sierpniu tego roku, dlatego niebo takie nieskazitelnie błękitne...
Myślę sobie, że nie bez kozery skupiłam na niej swoją uwagę, bo dzisiaj niestety niebo wygląda przygnębiająco... No ale cóż... jesień...