Google+ Followers

sobota, 31 października 2015

Cokolwiek...


Cokolwiek zaniedbujesz, 
stajesz się na to nieczuły... 
Cokolwiek zajmuje twoją uwagę, 
sprawia, że stajesz się na to wrażliwy...

wtorek, 27 października 2015

Jeden z moich ulubionych...

Ten cudownie prosty wiersz, to jest własnie Szymborska w całej okazałości... Podziwiam jej nadzwyczajnie zwyczajne teksty... Z taką lekkością słowa chyba trzeba się urodzić... Szkoda, że obecnie tak wielu sili się na zagmatwaną oryginalność... Hmm... a może po prostu nie znam się na prawdziwie natchnionej poezji...

Kot w pustym mieszkaniu

Umrzeć - tego się nie robi kotu.
Bo co ma począć kot
w pustym mieszkaniu.
Wdrapywać się na ściany.
Ocierać między meblami.
Nic niby tu nie zmienione,
a jednak pozamieniane.
Niby nie przesunięte,
a jednak porozsuwane.
I wieczorami lampa już nie świeci.
Słychać kroki na schodach,
ale to nie te.
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
także nie ta, co kładła.
Coś się tu nie zaczyna
w swojej zwykłej porze.
Coś się tu nie odbywa
jak powinno.
Ktoś tutaj był i był,
a potem nagle zniknął
i uporczywie go nie ma.
Do wszystkich szaf się zajrzało.
Przez półki przebiegło.
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
Nawet złamało zakaz
i rozrzuciło papiery.
Co więcej jest do zrobienia.
Spać i czekać.
Niech no on tylko wróci,
niech no się pokaże.
Już on się dowie,
że tak z kotem nie można.
Będzie się szło w jego stronę
jakby się wcale nie chciało,
pomalutku,
na bardzo obrażonych łapach.
I żadnych skoków pisków na początek.
Wisława Szymborska 


poniedziałek, 26 października 2015

Dlaczego?


Niektórzy ludzie szukają jakiejś naukowej metody,
aby można było udowodnić istnienie Boga - Stwórcy.
 Myślę sobie, 
że jeśli nie wierzysz w Słowo Boże, 
to nie uwierzysz nawet, 
gdy ktoś powie Ci o tym, 
że własnie dzisiejszego ranka został wzbudzony z martwych...
Nie można narodzić się na nowo poprzez argumenty. Biblia mówi, że to musi się stać przez objawienie... 
Przez Słowo Boże zasiane w sercu... 

piątek, 23 października 2015

Usłysz jak On mówi...

Jezus zaprasza wszystkich... 
Daje każdemu odpoczynek i pokój. Uzdrowienie jest dla wszystkich. Uwolnienie od wszelkiego rodzaju traumy i smutku jest dla wszystkich. Jezus zrobił to dla Ciebie
.„Duch Pana nade mną, ponieważ namaścił mnie, abym głosił ewangelię ubogim, posłał mnie, abym uzdrawiał skruszonych w sercu, abym uwięzionym zwiastował wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność; Abym głosił miłościwy rok Pana” (Łukasza 4:18-19)
Poświęć czas, aby Twój duch nakarmił się tymi wersetami. Usłysz, jak On mówi. Zobacz, jak On Cię uzdrawia. Pozwól Mu Cię odnowić i dać ci życie, pokój i radość. 
Taka jest właśnie Ewangelia...inna niż myślisz...inna niż wydaje Ci się, że wiesz...inna niż ta, którą karmi Cię Twój kościół... Sprawdź to...Jezus pokaże Ci całą prawdę... A Duch Święty poprowadzi wszędzie tam, gdzie musisz trafić, żeby pojąć, aby zrozumieć... 

wtorek, 20 października 2015

Moje świadectwo...

Na nic nie musisz zasługiwać... 
Ja też leczyłam się z poczucia winy, nieustannie wmawiano mi, że nie jestem odpowiednio  pobożna, że problemy i choroby są po to aby mnie czegoś nauczyć... 
Choroby uczą nas jedynie tego, że na świecie istnieje dobro i zło... Szatan walczy z Tobą w Twoim ciele, szydzi z Ciebie i z ironią pyta: Noo… Gdzie jest teraz Twój Bóg??? 
( Wiesz, rok temu, to co tutaj piszę nie mogłoby się zdarzyć... Wyśmiałabym każdego, kto próbowałby mi mówić o Jezusie, szatanie, demonach, przekazach biblijnych) 
Ja nawet nie bardzo wiem, jak mam  to wszystko wyjaśnić... 
To stało się tak nagle... 
Jak grom z jasnego nieba... 
Po prostu przyszło...  
Przyszło przez objawienie… 
Pewnego dnia, gdy spacerowałam po lesie naszła mnie jakaś taka porażająco smutna niemoc. 
Czułam się okropnie, a moje życie zdawało się być jakieś takie beznadziejnie puste…puste i bezsensowne... 
Przykucnęłam  i zaczęłam mówić do Boga…
- Pogubiłam się... Już nie wiem co jest prawdą a co nią nie jest...Jeśli jesteś Panie, to mi to powiedz, pokarz mi drogę którą powinnam podążać, daj mi jakiś znak, napełnij może serce nadzieją i wiarą. Jeśli jesteś, to pójdę za Tobą wszędzie gdzie każesz…
I wiesz co?... Ja  to poczułam, poczułam tę moc, poczułam tę wielką miłość, poczułam taki spokój w sercu, że jedyne, co mogłam wypowiedzieć to: Jezu, ty jesteś moim Panem, ty jesteś moim Bogiem, chcę pójść za Tobą… (To było takie mocno spontaniczne, a jednocześnie jakby konieczne) 
 Od czasu tego spaceru, czuję się zupełnie inaczej. Wiem, że On chciał żebym Go znalazła. On po prostu daje się znaleźć wszystkim tym, którzy naprawdę go szukają. 
Wiem, że narodziłam się na nowo, wiem, że Bóg zesłał na mnie Ducha Świętego, który zaczął pracować we mnie w moich słabościach… To on mnie prowadzi. Krok po kroku pokazuje mi całą swoją mądrość przez Boże Słowo… Czytam Nowy Testament każdego dnia i rozumiem słowa, które do mnie kieruje w nim Bóg. 
I już się nie czuje słaba, nie czuję się grzeszna, nie czuję się winna. Wiem, że Jezus na krzyżu umarł za wszystkie grzechy świata tego. Ja już nie jestem pod panowaniem grzechu, nie jestem pod panowaniem szatana, za to jestem pod nieustającym wpływem Ducha Świętego, który zmienia moje życie… 
Duch Święty to wielki prezent od Jezusa. Niczym sobie na niego nie zasłużyłam, dostałam go w darze, dostałam go z łaski.  Wyznałam przed Bogiem wszystkie moje grzechy… Wszystkie… Duch Święty wywalił mi je co do jednego… pokazał każde najmniejsze uchybienie… Wybebeszył mnie doszczętnie… Zrobił to, żeby mi pokazać, że bez Jezusa nie jesteśmy w stanie sami sobie poradzić z naszą grzeszną naturą. Zrozumiałam, ze przez Jezusa zostałam wykupiona z wielkiej katastrofy jaką jest piekło. 
I co? 
Zmieniły się moje priorytety. 
Teraz wiem, ze to nie indywidualne grzechy wyślą nas do piekła, bo od tych zostaliśmy wykupieni, ale grzech myślenia, że nie potrzebujemy Jezusa i że sami poradzimy sobie ze wszystkim. 
Rzymian 10:9 ..” Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest twoim Panem i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz..”
Jezus żyje we mnie, przez  Ducha Świętego, a ja zaczynam korzystać z jego prowadzenia… W naszym duchu jesteśmy tacy jak Jezus, identyczni jak On. A On jest doskonały, zdrowy, mądry i sprawiedliwy… Dlatego nasze ciało i nasza dusza upodabniają się do niego. Duch Święty zmienia nas… W duchowej rzeczywistości jestem prawdziwa ja, taka której emocje nie mogą dotknąć...
Rozumiesz ??? 
Nie ma powodu żebyśmy byli chorzy czy nieszczęśliwi… Wystarczy narodzić się na nowo, wystarczy pójść za Jezusem i uwierzyć w sercu swoim, że On daje nam wszystko, co najlepsze, bo nas kocha bezgranicznie. Taka jest własnie Ewangelia. Odkryłam tajemnicę przymierza między Bogiem i Bogiem (Jezusem) Właśnie w to miejsce przyprowadził mnie Duch Święty. Nareszcie to wszystko wiem i rozumiem... Chwała Panu! 




niedziela, 18 października 2015

Czy narodziłeś się na nowo?...

Jeśli jesteś nowo narodzonym stworzeniem, 
to Twój Duch jest identyczny z Jezusem. 
Nie myśl sobie, że to herezje... o nie ! 
Prawdę tę znajdziesz w Słowie Bożym

1 List Jana 4:17
 ..." gdyż jaki On jest tacy i my jesteśmy na tym świecie.."

Pamiętaj, że nie chodzi tu o ciało i nie chodzi tu o duszę...ponieważ one są teraz w procesie uświęcania. One dopasowują się do Twojego Ducha
Dzieje się tak, ponieważ Duch Święty ma na nas duży wpływ. 
On nieustannie zmienia naszą duszę i ciało, przy czym sam jest niezmienny... 
Duch Boży w Tobie jest doskonały, kompletny, jednym słowem perfekt... 

On nigdy nie traci relacji z Bogiem.
I on teraz będzie zmieniał Twoje życie... 
Będzie pracował w Tobie...
On będzie Ciebie prowadził... Będzie Ci pokazywał wszystko, co powinieneś zobaczyć... 
On otworzy oczy Twojego serca...
Zdziwisz się, gdy uświadomisz sobie, że bez Niego nigdy byś się nie znalazł w miejscu, 
w którym teraz jesteś...

Czy narodziłeś się na nowo?





sobota, 17 października 2015

Ojciec zapłacił aby obcięto jej głowę...


Opowieść o dziewczynie z muzułmańskiej rodziny, której ojciec zapłacił aby ścięto jej głowę.

Warto obejrzeć ten poruszający materiał, aby zrozumieć jedną z najważniejszych dla człowieka spraw...








czwartek, 15 października 2015

Gdzie powiesić krzyż?

Dzisiaj moja przyjaciółka- nauczycielka opowiadała mi o tym, jaką miała historię z krzyżem. 
Jedna z mam uczniów z jej klasy przyniosła metalowy krzyż z Jezusem z prośbą aby powiesić go na ścianie... 
Problem powstał, gdy próbowano znaleźć odpowiednie miejsce. 
Jej klasopracownia, jak mówi, cała obwieszona jest różnego rodzaju pomocami dydaktycznymi, tablicami przeróżnej maści, wisi też godło i inne dekoracje. 
Pani katechetka uparła się, ze ów krzyż powinien wisieć obok godła nad tablicą, aby dzieci wiedziały gdzie mają się zwrócić podczas modlitwy w czasie lekcji religii. 


- Może umieścimy go z boku klasy, jest tam sporo pustej ściany.
- Chyba zartujesz! To dzieci mają odwracać się  podczas modlitwy?
- A po co mają się odwracać?
- No jak to po co? 
- Z tego, co mówisz wynika, że Bóg znajduje się w tym kawałku metalu. Naprawdę tak uważasz?
- Modlimy się do Jezusa, a nie do krzyża!
- Jezus mieszka w naszych sercach, czyż nie? W każdym miejscu, w każdej chwili możemy porozmawiać z nim w modlitwie. Nie ma znaczenia czy w pobliżu znajduje się krzyż.
- Wiesz... na szczęście to ja uczę te dzieci religii, a nie ty i upieram się żeby wisiał obok godła!
- ...

Pozostawiam tę zasłyszaną historię bez komentarza... 


środa, 14 października 2015

Odważna Niemka przeciwstawia się Islamowi...

Mała... ale wielka duchem...



Nic nie może stanąć przeciwko Tobie do końca Twojego życia...

Ew. Mateusza 5:14-16 "Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze.
15: Nie zapalają też świecy pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu.
16: Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie."
WY JESTEŚCIE ŚWIATŁOŚCIĄ ŚWIATA
Każdy, kto do Jezusa przychodzi otrzyma to światło, dlatego masz żyć dla Jezusa, masz świecić dla Jezusa. 
Pan Jezus tak jak obiecał, przysłał do nas Ducha Świętego, który jest w nas. 
Dlatego teraz my jesteśmy światłem dla świata, mamy to światło, które jest Jego, mamy pełnię, która przebywała w Jezusie.
Nie chowaj tego światła, które jest w Tobie pod korcem, bo tym samym mniej chwały odbiera Bóg. "Nie zapalają tez świecy pod korcem, ale na świeczniku" 
A zatem pokazuj to, kto jest w Tobie.
Jezus powiedział w Jana 14:12 "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam. Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które ja czynię i większe nad te czynić będzie; bo ja idę do Ojca" 
My mamy tego samego ducha, którego on miał, tego samego ducha aby czynić te same dzieła, bo Bóg mieszka w nas, a my jesteśmy w nim i dlatego nic nie może stanąć przeciwko Tobie do końca Twojego życia.

poniedziałek, 12 października 2015

Ilekroć spoglądam w niebo...


Ilekroć spoglądam w niebo, upewniam się, że On tam jest....
bo zachwyca mnie rąk jego dzieło... 
Potęga Jego zamysłu onieśmiela mnie... 
Kim dla Niego jesteśmy, że przygotował nam tak wspaniałe domostwo? 
Kim On jest, skoro potrafił wykreować ten prawdziwie cudny i tak zachwycający, do najmniejszej drobinki wszechświat? 
Ten doskonały konstruktor jest biciem naszego serca... 
Każdym jego drgnieniem...
Jak dobrze jest to wiedzieć... 

sobota, 10 października 2015

Pyszna tarta ze śliwkami od Uleńki....


Nie wiem jak Wy, ale ja często wpadam na kulinarnego bloga do Uleńki.
Zwłaszcza gdy chcę przygotować coś pysznego i w dodatku na cito, bo goście prawie u drzwi.
Znacie zapewne to uczucie, gdy głos w telefonie oznajmia "Wpadniemy na chwilkę, za chwilkę :)"
Ja osobiście nie akceptuje "ciasteczkowni" rodem ze sklepowych półek.
Zatem wpadam chybcikiem do Uleńki i wybieram jakiś wpadający w oko i przemawiający do moich ślinianek przepis.
Dla mnie ważne jest to, że propozycje Uleńki są bardzo proste do wykonania i zawsze wychodzą, a zatem blamażu przed gośćmi  jeszcze nie odnotowałam... :)
Oto link do jej bloga "PROSTE POTRAWY"

Dzisiaj, z okazji tak pięknie zaczynającego się dnia postanowiłam zrobić Tartę ze śliwkami , którą znalazłam oczywiście w propozycjach kulinarnych Uleńki.
Dodałam jedynie kruszonkę w odpowiedzi na nieustająco powtarzające się pytanie mojego małżonka:
- Czy będzie z kruszonką?
- W przepisie nie ma kruszonki.
- To może chociaż odrobinkę...
- Będzie odrobinka :)

Tartę robi się błyskawicznie...Wyszła znakomicie... Palce lizać...Polecam ...Dzięki Uleńko :)
Miłego weekendu życzę... :)

 

czwartek, 8 października 2015

Niezależnie...

Jeśli są tacy ludzie, którzy odsuwają Ciebie od siebie, tylko dlatego, że myślisz inaczej niż oni, to znaczy jedynie tyle, że tak naprawdę nigdy nie stali obok... 
Mimo, że tak Ci się wydawało... 
Ofiarowywali Ci pozory przyjaźni i fałszywe dobre słowo...
Zapadli się w ciszę swojej komputerowej klawiatury...
Wzruszyli ramionami, odeszli...

Są też inni, jak skała, której przesunąć nie sposób...
Oni trwają... 
Stoją u twego boku i czuwają w swoim słowie...  
Niezależnie od pory roku...
Niezależnie od kierunku wiatru... 
Niezależnie od Twoich przekonań... 
Niezależnie od Twojego humoru...
Niezależnie od Twojej nowej miłości...
Niezależnie od Twojego zysku...
Niezależnie od Twojej straty...
Niezależnie...
Niezależnie... 
Niezależnie...
Są jak skała, której przesunąć nie sposób... 
Trwają... 

środa, 7 października 2015

Nie jestem dobrym człowiekiem...

Mnóstwo jest ludzi na świecie, którzy myślą o sobie „Jestem dobry, jestem dobra” 
Utrwalamy w sobie to przeświadczenie, gdyż inni też tak o nas mówią… 
Często będąc na pogrzebie, słyszymy słowa „ To był dobry człowiek” i na pewno jest teraz między aniołami. 
I co? 
Hmm...Zaczynamy w to wierzyć. Sami także staramy się być lepsi. Staramy się robić więcej dobrego niż złego. Na pewno każdy z nas ma wiele dobrych uczynków na swoim koncie....( Nie wątpię )
I myślimy sobie wtedy „Jestem dobrą osobą”, ale to niezupełnie tak wygląda… 
To nie jest prawdą… 
Dlaczego? 
Dlatego, że Bóg tak powiedział. 
Wszyscy jesteśmy grzesznikami, nikt z nas nie jest dobry. 
List do Rzymian 3:10-12
 „Jak napisano; Nie ma ani jednego sprawiedliwego. Nie masz, kto by rozumiał, nie masz, kto by szukał Boga. Wszyscy zboczyli, razem stali się nieużytecznymi, nie masz, kto by czynił dobrze, nie masz ani jednego”
I nie ważne, że w sercu swoim pomyślisz nie jeden raz „Ja jestem dobrym człowiekiem” 
Jednak Bóg patrzy na nas i mówi - Nie wiedzę ani jednego sprawiedliwego, ani jednego, widzę grzech. A zapłatą za grzech jest śmierć. 
W przeszłości, jak czytamy w Księdze Rodzaju (I Księga Mojżeszowa) Bóg nie mógł już patrzeć na skażoną ziemię, na zło jakie się na niej panoszyło i co zrobił? 
Postanowił zniszczyć ich wszystkich, bo widział że nie ma tam ani jednego sprawiedliwego. Mimo, że na pewno byli tacy, którzy myśleli o sobie „Jestem dobrym człowiekiem, bo przecież nawet moi przyjaciele mówią, że jestem dobry” 
Jak czytamy dalej, Bóg zalał Ziemię potopem, zniszczył cały ten grzeszny świat. Ocalił jedynie Noego z rodziną i zwierzętami. 
Na pewno myślisz teraz sobie – Jak dobry, kochający Bóg mógłby mnie tak ukarać? 
Ale on to zrobi, bo jest sprawiedliwy! 
A co zrobi? 
Wystarczy zerknąć do Apokalipsy i poczytać o rzeczach, które dopiero się nastąpią. 
A zatem, czy jesteś dobrą osobą? 
Biblia mówi, że nie. 
Dlatego potrzebujemy Jezusa – Zbawiciela, potrzebujemy tego, co zrobił na krzyżu. Tylko on jest naszym ocaleniem. 

poniedziałek, 5 października 2015

"Każdy"- to najpiękniejsze słowo...


"Każdy", to najpiękniejsze słowo w Biblii. 
Zbawiony może być KAŻDY człowiek bez względu na status społeczny czy materialny. Zbawienie możliwe jest tylko przez wiarę w śmierć doskonalej ofiary Mesjasza Jezusa Chrystusa za grzechy całej ludzkości. 
Akceptacja i przyjęcie tego daru jest konieczna dla naszego zbawienia. 

Nie ma innej drogi...

Zbawienie z łaski, które jest darem Boga zdaje się być wbrew naszym oczekiwaniom. Każda religia świata z wyjątkiem biblijnego chrześcijaństwa obiecuje zbawienie przez czyny człowieka, poprzez prawa wiary, które wierny powinien wypełniać skrupulatnie. 
Jeśli ich nie wypełnia, droga do Boga jest zamknięta. 
A zatem na przykład Muzułmanie klepią modlitwy 5 razy dziennie, obowiązkowo pielgrzymują do Mekki, a katolicy do Częstochowy. Adoruje się obrazy świętych, chrzci się małe dzieci, następna jest komunia św., potem bierzmowanie - czyli sakramenty wymyślone przez ludzi w XVI w. na soborze Trydenckim (Biblia milczy na temat sakramentów) 
Idąc dalej, mamy jeszcze spowiedź w konfesjonale, procesje ze świętymi obrazami, msze za zmarłych i wiele, wiele innych... (uczynki, uczynki, uczynki, religijne rytuały) 
Dlaczego i po co to wszystko, przecież Biblia stawia sprawę jasno: 
Sprawiedliwy z wiary żyć będzie. Zbawienie jest możliwe tylko przez wiarę w śmierć Jezusa za nasze grzechy i jego zmartwychwstanie. Łaską zbawieni jesteśmy!

Ew. Jana 3:16 "Albowiem Bóg tak umiłował świat, że syna swojego jednorodzonego dał, aby KAŻDY kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny"

List do Efezjan 2: 8-9 "Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was, Boży to dar. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił"

Myślę sobie, że tak naprawdę musimy się zastanowić czy wierzymy Biblii - Słowu Bożemu, która powinna być dla nas jedynym prawdziwym drogowskazem, czy wierzymy w dogmaty i religijne rytuały, które są jedynie tworem ludzi... 

niedziela, 4 października 2015

Nie dzieli nas szyba słowoodporna...

Hmm... My dorośli często wypowiadamy słowa  tak po prostu "rzucane na wiatr"...
Może nie zawsze uświadamiamy sobie, że powinniśmy być za nie bardziej odpowiedzialni, zwłaszcza gdy wypowiadamy je przy dzieciach. 
Musimy zrozumieć, że nie dzieli nas szyba słowoodporna.
Niemal wszyscy znamy słowa piosenki Maryli Rodowicz "Są dwa światy i nas jest dwoje..." 
Są różne światy i te z piosenki i te które zauważamy w naszym codziennym życiu: świat dorosłych i świat dzieci. 
My do świata dzieci już nie mamy wstępu. 
Za to dzieci mają ten przywilej bycia zarówno w swoim świecie, jak i w świecie dorosłych. 
Dzieci obserwują nas, naśladują, słuchają. 
Fascynuje ich nasz świat. 
Jesteśmy odpowiedzialni za wypowiadane przez nas słowa. 
One obserwują nas w sklepie, w autobusie, w domu, wszędzie. 
I tak budują swój system wartości, zasad rządzących światem. 
Jesteśmy dla nich jak życiowe drogowskazy. 
Chrońmy je przed naszymi nieprzemyślanymi słowami. 
Chrońmy je przed nieodpowiednimi dla nich informacjami płynącymi z mediów, filmów, Internetu. 
Chrońmy je bo jest to nasz rodzicielski obowiązek. 
Jesteśmy odpowiedzialni za ich istnienie. 
Zatrzymajmy się, znajdźmy czas na rozmowę! 
Nie tylko mówmy ale także słuchajmy. 
Jeśli tego wymagamy od dzieci, wymagajmy tez od siebie!

czwartek, 1 października 2015

Symbol od wieków...




Tęcza, tęcza, tęcza... ( Pochwalę się, jestem autorem tego przecudnego zdjęcia, które wykonałam telefonem komórkowym...)

Hmm... Symbol od wieków. 
Budzi chyba w nas wszystkich jedynie pozytywne odczucia... 
Oglądamy ją zawsze z zachwytem... 
Od czasów Noego niezmiennie wędruje z ludzkością... 

"Kładę łuk na obłokach, on będzie służył za znak przymierza miedzy mną a ziemią" 
"To jest znak przymierza , który zawarłem między mną a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi"
Ks. Rodzaju 9:13,17

Tęcza to znak pokoju dla całego świata, dla całej ludzkości