Google+ Followers

wtorek, 21 lipca 2015

UŚMIECHNIJ SIĘ DO CZŁOWIEKA W LUSTRZE...

Lubię otaczać się ludźmi, którzy się do mnie uśmiechają, bo wtedy moje neurony lustrzane powodują, że i ja mam natychmiast bardziej radosny nastrój. 
I co ciekawe, neurony lustrzane nie odbijają stanów osoby na którą patrzymy, one powodują w moim mózgu to, co by się w nim działo gdybym ja zachowywała się tak jak osoba, na którą patrzę. 
Dlatego oglądając komedię w teatrze bawię się świetnie, chociaż aktor, który wcielił się w tę komediową rolę wcale nie musi być wesoły (bo to, to akurat jest kwestia profesjonalizmu) 
Zwyczajna wymiana uprzejmości jest wzajemnym, zwrotnym pobudzaniem naszych mózgów. 
Gdy idąc ulicą uśmiechniemy się do zupełnie obcej osoby, ona też się do nas uśmiechnie, ponieważ działają neurony lustrzane. Osoba ta mija nas, ale niesie ten uśmiech dalej, gdzie powiedzmy obserwują ją kolejne, u których w mózgach dzieje się dokładnie to samo. Prawie reakcja łańcuchowa :)  
Dlatego pamiętajmy, że nasz dzień będzie taki, jaka jest twarz człowieka widzianego rano w łazience. 
Gdy stajesz rankiem przed lustrem – Uśmiechnij się do siebie, mimo że może nie masz najlepszego nastroju. 
Neurony lustrzane to głuptasy i widzą jedynie uśmiechająca się osobę z lustra….  I prawie natychmiast produkują Twój wewnętrzny, radosny świat. 
A zatem uśmiechajmy się kochani… to sprawi, że nasze życie, a także życie osób, z którymi obcujemy, będzie bardziej radosne…

poniedziałek, 20 lipca 2015

...na cito...


- Mamo, dzisiaj nie posprzątam w szafie… mam kilka ważnych spraw na cito…
- Na cito powiadasz ?
- No tak, ale jutro sprzątam na bank! A tak nota bene, to przesadzasz trochę z tym rzekomym bałaganem, nie jest wcale aż tak źle…
- Jasne…(?)  W sumie po co ci szafa, jest zupełnie zbędna. Wystarczy ci krzesło, albo dwa… (jak widać na załączonym obrazku), a jak będziesz przewracała sterty ciuchów w poszukiwaniu tych odpowiednich to zaręczam ci, że nie będzie to na cito…


piątek, 10 lipca 2015

Dokładnie z przepisu Sunrise...

Tym razem wiernie trzymałam się przepisu Sunrise. 
Zamiast czarnej porzeczki dałam jak należy truskawki, a do piany dodałam budyń. Ciasto jest jeszcze lepsze... 
Szczerze polecam...

sobota, 4 lipca 2015

Ciasto z przepisu Sunrise... Palce lizać :)


To nie ciasto, to delicje... 
Już wiem, że na stałe zagości w moim słodkim menu. 
Po pierwsze: 
Robi się je błyskawicznie, a po drugie i po trzecie: 
Jest naprawdę przepyszne....
Moja wersja zamiast truskawek zawiera czarną porzeczkę, której akurat miałam w nadmiarze, stąd taki pomysł. 
Następnym razem sprawdzę, jak smakuje z truskawkami...
Aaaa i jeszcze coś... 
Nie dodałam do piany budyniu, bo najpierw wyłożyłam pianę na cisto, a potem dopiero doczytałam z przepisu, że trzeba dodać budyń :(  .... 
Ale co tam... ciasto i tak jest number one !!!! 
Dzięki Sunrise